sobota, 15 sierpnia 2015

Kto czyta książki, żyje podwójnie ...

W naszym domu książki są wszędzie. Wysypują się z przyciasnych półek, spadają ze stołów, szafek. Wypełniają przestrzeń komód, podłóg, parapetów. Są czymś więcej niż dekoracją. Są częścią naszego życia, pasją, miłością, wspomnieniem, punktem odniesienia w czasie. Córki widzą w naszych rękach książki codziennie, bo czytać można przy okazji wielu czynności. Przy gotowaniu, w trakcie spaceru po parku, w trakcie zabawy, a nawet sprzątania. Wieczorne czytanie przed snem to nasz rodzinny rytuał. Ceremonia wyciszenia, wypełnienie głowy magicznymi obrazami, morałami, uśmiechem. Jesteśmy współuzależnieni od szelestu obracanych kartek. 
 
Ostatnio rozmawiałam ze znajomą, która ze smutkiem przyznała się do tego, że nie potrafi zachęcić swojego syna /lat 5/ do wspólnego czytania książek. Za każdym razem, kiedy usiłuje mu coś przeczytać, spotyka ją odmowa i zupełny brak zainteresowania z jego strony. Zapytałam ją, jakie książki dla dzieci mają w domu, podejrzewając, że nie są one odpowiednio dobrane do jego wieku. Myliłam się, zestaw książek które wymieniła, wydały się wprost idealnie stworzone dla niego. Po kilku nietrafionych hipotezach, w końcu zapytałam ją, czy oni sami z mężem czytają. I tu dotknęłam sedna sprawy. - Nie mamy na to czasu - odpowiedziała.  Pomyślałam sobie wówczas, że powód dla którego jej syn nie jest zainteresowany książkami, jest prawdopodobnie powiązany z tym, że jeśli sam nie czytasz, Twoje dziecko również nie będzie. Dlatego inspiruj swoje dziecko codziennie, bądź dla niego wzorem, jeśli Ty będziesz interesować się książkami, Twoje dziecko zobaczy, że czytanie jest warte i jego uwagi. Ty jesteś wzorem dla Twojego dziecka, pokaż mu, że czytanie to piękna przygoda.


Książkę, o której dzisiaj chciałabym napisać, czytaliśmy niezwykle długo jak na nasze standardy, bo niemal półtorej miesiąca. To liczące prawie 400 stron dzieło, jest zbiorem niemal sześćdziesięciu baśni zebranych z całego świata. "Bajarka opowiada" to dzieło nieżyjącej już polskiej poetki, autorki utworów dla dzieci i młodzieży Marii Niklewiczowej, która wykonała wspaniałą pracę, dokonując wyboru spośród tysięcy baśni różnych narodów i opracowując je dla młodego czytelnika. Jeśli jesteś zwolennikiem teorii, że baśnie są przeznaczone dla dzieci, popełniasz wielki błąd. Kiedy zaczęłam czytać książkę dzieciom, sama byłam zaskoczona, jak mocno działają one na moją wyobraźnię. Równie ciekawym i niespotkanym przeze mnie wcześniej rozwiązaniem było to, że baśnie zostały w spisie poszeregowane według stopnia ich trudności od A, oznaczające bardzo łatwe baśnie, aż do D, tych najtrudniejszych. 

Każdej nocy wybierałam jedną opowieść zaczerpniętą ze zbioru baśni. Do wcześniej dobrze znanych nam polskich baśni, dołączyły zupełnie nowe historie, których źródła sięgają nawet dalekiej Afryki. Prócz wspaniałej zabawy z wyobraźnią, pracą nad wrażliwością i wzmacnianiem pozytywnych postaw, córka pozyskała sporo wiedzy na temat obyczajowości ludzi zamieszkujących dalekie kraje. Długość baśni jest doskonale wyliczona pod kątem koncentracji małych dzieci. Te kilka stron drobnego tekstu to optymalna treść, aby zdążyć jeszcze porozmawiać z dzieckiem, zanim odpłynie ono w morfeuszowe ramiona. Dla nas rozmowa po lekturze książki, jest niemal tak samo ważna, jak samo jej czytanie. To wówczas najbardziej rozwijają się kompetencje dziecka.   

Nasza przygoda z "Bajarka opowiada" trwała długo i należała do przyjemnych. Autorka opowiada baśnie prostym i zrozumiałym dla dzieci językiem. Brzmią tak, że chce je się słuchać, ich melodia tworzy niesamowity klimat, tak jakby w rogu pokoju trzaskał wesoły ogień, a baśń opowiadana była ustami miłej staruszki, na której kolanach leży znudzony i senny kot. Z różnych źródeł wiem, że antologia baśni jest pozycją kultową dla wielu pokoleń czytelników. My również zapałaliśmy do niej sympatią i znalazła ona swe miejsce wśród ulubionych pozycji w biblioteczce naszych dzieci.

Dla ambitnych bajarek i bajarzy, na końcu książki, znajduje się niezwykle ciekawy poradnik autorki, z cennymi radami o tym, jak opanować sztukę opowiadania baśni. Kto wie, może kiedyś spełni się marzenie poetki i powstanie katedra bajarstwa? Przyznajcie, byłyby to bardzo urzekające studia!

Polecamy i zachęcamy do zakupu książki "Bajarka opowiada" na stronie Sklepu Zysk i S-ka.

"Bajarka opowiada, Zbiór baśni całego świata"
Autor: Maria Niklewiczowa
Rok wydania: 2006
Stron: 392
Oprawa: twarda
Ilustracje: Maria Orłowska - Gabryś


Za egzemplarz książki dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka

5 komentarzy:

  1. Mam tą książkę od dziecka i pamiętam jak mama mi ją często czytała :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. u nas jest tak, że Majka chce czytać cały dzień. chwilkę pobawi się czymś, a co 5 minut woła żeby jej poczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Z dzieciaczkami czytam ksiażki do snu odkąd skończyli 1,5 roku - uwielbiają książki tak jak ja:)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Tylko jak przy dziecku czytać książkę co by mu pokazać że się lubi to robić, dla mnie to nierealne. Gdy jesteśmy razem praktycznie stale się bawimy albo gdzieś jeździmy, a gdy się córka samodzielnie bawi to wtedy obiad trzeba zrobić, coś posprzątać... Nie mam czasu usiąść z książką w ciągu dnia. A wieczorem kiedy mogę to zrobić, ona już nie widzi. Na szczęście lubi gdy razem czytamy jej książeczki

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak to już jest, ze przykład idzie z góry. Ja nigdy nie odmówię sobie dobrej książki to i Ala z chęcią po nie sięga :)

    OdpowiedzUsuń