niedziela, 24 maja 2015

Gadu-gadu z Heleną cz. 3

Czas leci, a kompetencje językowe córki sięgają mistrzowskiego poziomu.

Córka obudziła się w paskudnym humorze.
- Witam Cię o wielki trollu! - zagaduję do niej.
- Trolle są pożyteczne! Budują, pilnują i naprawiają mosty! - zripostowała Helena.

Podczas jakiegoś emocjonalnego wzburzenia.
- Opowiedz mi co czujesz Heleno? - pytam.
- Smutność. Wielką smutność - słyszę w odpowiedzi.

W czasie lekcji kuchennego savoir-vivre. 
- Nóż to taki widelec, któremu wypadły wszystkie zęby, bo jadł za dużo cukierków.

W trakcie nauki matematyki. 
- Alicja dała Ci 7 cukierków. Hania zjadła 2, a Mateusz 3. Ile cukierków zostało Tobie?
- Mało. Za mało - odpowiada córka.

Dzień wcześniej oglądaliśmy film przyrodniczy o arktycznej faunie. Tłumaczyłam wówczas córce dlaczego większość zwierząt jest tam ubarwiona na biało. Na niedzielnym spacerze spotykamy starszą, dystyngowaną Panią ubraną w białe futro. 
- Babcia polarna! - krzyczy głośno córka, zadowolona ze swojej świeżo nabytej mądrości.

Podczas wieczornej kąpieli córki, wychodzę z łazienki odebrać dzwoniący telefon.
- Nie zostawiaj mnie tu samej. To niebezpieczne. Tu są rekiny i kraken!

Młodsza córka Alicja mocno cierpi z powodu kolejnych wyrzynających się zębów. Jest marudna i rozdrażniona, awanturuje się o wszystko i sporo płacze. Helena patrzy na nią krytycznie i pyta mnie:
- Mamo, kiedy ona się uspokoi? Boli mnie mózg od tego hałasu!

Z cyklu mistrz manipulacji. W trakcie śniadania Helena leje miód w nasze serca.
- Mamusiu tak bardzo Cię kocham. Jesteś mądra, piękna i najlepsza.
- Tatusiu jesteś taki wspaniały. Kocham Cię bardzo. Zrobiłeś takie pyszne śniadanie.
Widząc, że jej słowa właściwie podziałały na nasze samopoczucie, kilkanaście sekund później mówi:
- No to teraz poproszę tablet.

- Jestem taka wyjedzona - słyszę po obiedzie.

- Co wywołuje choroby? - pytam córkę.
- Choroby wywołują robaczki - odpowiada.
- Jakie robaczki? - dopytuje
- Te z chorymi zębami - słyszę w odpowiedzi.
Strzeżcie się robaczków z pruchnicą!

Usypiam dziewczynki.
- Dziś Ty opowiesz nam bajkę -  proszę Helenkę.
- Dawno, dawno temu. Za górami, za lasami, za morzami - zaczyna -  Był sobie grzeczny rycerz. I zjadł go smok. I żyli długo i szczęśliwie. Koniec!

3 komentarze:

  1. Babcia polarna wymiata! Się uśmiałam:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne dialogi i riposty! Nie mogę się doczekać tego etapu u nas, choć już powoli się zaczyna i już boki nieraz mozna zrywać ze śmiechu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. babcia polarna hehe rewelacja:D nie ma to jak fantazja dzieci :D
    u mnie za to jest na ucho mamo mogę pograc na Twojej komórce :D

    OdpowiedzUsuń