niedziela, 29 marca 2015

Niedziela z książką "Słoń Birara"

Dzisiejsza recenzja to nasze kolejne spotkanie z wielkim podróżnikiem, pisarzem i społecznikiem, Antonim Ferdynandem Ossendowskim. Kilka miesięcy temu oczarował nas przygodami Wacka i jego wilka Mikusia. Wtedy to złożyłam córce obietnicę, że wrócimy jeszcze do czytania książek zaczerpniętych z jego bardzo bogatego dorobku. I tak też się stało. Dziś zabiorę Was w podróż do dalekich Indii, gdzie staniemy się świadkami pewnej pięknej przyjaźni starego, oddanego i mądrego słonia Birary z pracowitym, nieustraszonym i dobrym chłopcem Amrą.

Bogaty, sugestywny oraz prosty w odbiorze język pisarza powoduje, że już od pierwszych stron powieści rozkochujemy się w egzotycznej indyjskiej dżungli. Zaglądamy również do chatki ubogiej hinduskiej rodziny. Tam przy płonącym ognisku poznajemy domowników oraz naszego głównego bohatera książki, chłopca o imieniu Amra. Kiedy umiera jego dziadek, to na nim spocznie obowiązek utrzymania całej rodziny oraz kontynuowanie jego pracy w charakterze kornaka, czyli poganiacza słoni. Z każdą kolejną stroną książki jesteśmy świadkami tego, jak ciężka praca i przygody, które spotkają Amrę i jego słonia Birarę, zbliżają ich do siebie, jak rozkwita między nimi przyjaźń i miłość.

Ten wielki, ufny w stosunku do ludzi i niezwykle mądry słoń jest najważniejszą postacią recenzowanej książki. To właśnie on uczy nas kondycji współczesnego mu świata. Pomimo, że autor nie wskazał dokładnie daty, której dotyczą wydarzenia dziejące się w książce, to można wywnioskować, że przygody słonia i chłopca dzieją się w XVIII lub XIX wieku. To słoń jest najważniejszym narratorem tej opowieści. To jego oczy z zaciekawieniem przyglądają się naturze poznawanych przez niego ludzi. To jego emocje uczą nas, czym jest strach dzikich zwierząt, jak brzmi jęk wycinanej i niszczonej dżungli. To on jest świadkiem tego, jak biały człowiek podporządkowuje sobie świat przyrody i rdzennej ludności. 

Kluczowym wydarzeniem, które zmieni życie naszych bohaterów, staje się spotkanie z królewiczem Nassur, przyszłym władcą państwa. To on, zafascynowany słoniem i jego opiekunem, uczy się od nich prawdziwego życia, oddaje im swoją przyjaźń i w końcu sprawia, że ich życie staje się wolne od trosk i ciężkiej pracy. Czy pojawienie się na dworze królewskim i nowe perspektywy, które otworzą się przed głównymi bohaterami przyniosą im szczęście? O tym przekonacie się sami podczas lektury tej pięknej książki.

"Słoń Birara" wydany w 2012 roku przez Wydawnictwo Zysk i Spółka to bardzo starannie wykonana książka. Twarda oprawa, grube, zszyte strony, duża czcionka oraz piękne ilustracje Agnieszki Kuglasz, zapewniają czytelnikowi przyjemność poznawania przygód słonia Birary i jego kornaka. 

Polecamy i zachęcamy do zakupu książki "Słoń Birara" na stronie Sklepu Zysk i S-ka.

Rok wydania: 2012
Stron: 208
Oprawa: twarda
Ilustracje: Agnieszka Kuglasz

Za egzemplarz książki dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka

2 komentarze:

  1. ja nie mam pojęcia jak nakłonic chłopaków do innych bajek :/ wiem że jest tyle ciekawych a oni tylko jedne i te same ech....

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja się przestałam pytać córki, co mam jej czytać na dobranoc. Gdyby tak było, przez 356 dni w roku czytałabym jej o piratach. :)

    OdpowiedzUsuń