niedziela, 1 marca 2015

Niedziela z książką "Otto w mieście".

Dziś recenzja nietypowa, bowiem trudno pisać o książce, która przemawia do czytelnika niemal wyłącznie ilustracjami. Zwyczajowo koncentrujemy się na polecaniu tytułów dla dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym. Tym razem mamy propozycję dla odrobinę młodszych czytelników. Ale nie wyłącznie dla nich. Jak się szybko okazało, książka błyskawicznie przyciągnęła uwagę pozostałych domowników. Z wielkim zainteresowaniem pochyliliśmy się nad nią wspólnie, gdyż "Otto w mieście" to nic innego, jak zaproszenie do wspaniałej rodzinnej przygody. Przygody, która zaczyna się od przekroczenia bramy miasta, którego liczne tajemnice odkrywamy z każdą kolejną stroną książki. 

Nic nie ogranicza naszej wyobraźni w trakcie podróży przez karty miasta. Na dużych, kolorowych stronach podziwiamy budynki, maszyny, przedmioty, tablice. Przyglądamy się życiu jego mieszkańców. Próbujemy zgadnąć co robią, czym się zajmują, gdzie mieszkają, jakie mają imiona. Wymyślamy ich przygody, tworzymy zagadki, układamy dialogi. Stawiamy mnóstwo pytań. Zastanawiamy się, co dzieje się w mieście, które zwiedza Otto. Śmiejemy się z naszych odpowiedzi. Prowadzimy udawane pogawędki. Wyobrażamy sobie, gdzie chcielibyśmy mieszkać, spacerować i czym się tam zajmować.  




To książka niekonwencjonalna. W gruncie rzeczy to od nas zależy jak będziemy ją czytać i co zostanie w nas po jej lekturze. Niewątpliwie mocno pobudza wyobraźnię dzieci i stymuluje do opowiadania tego, co widzą na obrazkach. Książkę można oglądać z każdej strony. Jest wykonana bardzo solidnie i z pewnością ma szansę przetrwać czytelniczą yogę, na którą skazują ją dłonie naszych córek.

Otto w mieście - do kupienia w Empik

Autor: Schamp Tom

Typ okładki: twarda 

Wydawca: Wilga








Za egzemplarz książki dziękuję Wydawnictwie Wilga, będącej częścią Grupy Wydawniczej Foksal.


2 komentarze:

  1. Ciekawa pozycja. My z książeczek do układania bajek mamy na razie jedną czereśniową :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Otóż to, pierwsza myśl jaka na mnie naszła po otwarciu książki przywołała całą serię o ulicy czereśniowej.

    OdpowiedzUsuń