piątek, 16 stycznia 2015

Yarr!

Światem dziecka rządzi wyobraźnia. Kocham patrzeć na bawiącą się Helenę (lat 3) i słuchać jak wymyśla sobie własną Nibylandię i przeżywa w niej swoje barwne przygody. Nie bez powodu przywołałam tu nazwę właśnie tej magicznej krainy, bowiem od pewnego czasu jej ulubieni towarzysze zabawy to ... piraci. 

Wszystko zaczęło się od dnia, kiedy Mao wyciągnął swoją wspaniałą kolekcję statków pochodzących z modelarskiej gry strategicznej "Piraci z Karaibów". Oczy córki zalśniły wówczas na widok tych małych stateczków i od tamtej chwili niemal codziennie prosiła go, aby bawił się wraz z nią w przygody polegające na łupieniu, topieniu statków, szukaniu skarbów, walkach z krakenem oraz innych pirackich historiach.

Kilka tygodni później, po raz pierwszy zobaczyła bajkę Jake i piraci z Nibylandii. Bardzo rzadko ogląda telewizję, ale widok małych piraciątków walczących z fantastycznym Kapitanem Hookiem, jeszcze bardziej rozpalił wyobraźnię naszej młodej damy. Piracki klimat powoli opanowywał pokój Heleny, najpierw pojawił się namiot - piracki statek, następnie książki, akcesoria, klocki lego, na końcu prawdziwe przebranie pirata, a w zasadzie piratki, w które tak często lubi się przebierać w trakcie swojej zabawy. Piratka Helenka wciąga nas w swoje przygody. Ja jestem piratem Kostkiem, Mao - Kapitanem Hookiem, młodsza siostra Alicja jest małą latającą papużką. 

Pływamy wraz z nią po falach jej bujnej wyobraźni. Doskonalimy swój piracki język i wiedzę. Czytamy Piotrusia Pana i przygotowujemy listę kolejnych tytułów o piratach. Wymyślamy morskie opowieści, które niemal codziennie kołyszą ją do snu. To fascynujące, że od jednej niewinnej zabawy statkami, narodziła się taka kreatywna pasja. Jedno jest pewne i oczywiste. Córka ewidentnie jest dzieckiem rodziców o bujnej wyobraźni. Bo tej nigdy w naszym domu nie brakowało i mam nadzieję, że nie zabraknie. Ahoj szczury lądowe! Wzywają nas zefir i laguna.

13 komentarzy:

  1. haha! u nas też króluje pirat Jake... pomyślę o takim przebraniu i strzelbie

    OdpowiedzUsuń
  2. To już wiem za kogo Helenka przebierze się na bal karnawałowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, nie będzie problemu z wyborem.

      Usuń
  3. świetnie Helenka jest cudowną piratką Może w przyszłości kiedyś będzie pływała po morzach :D kto wie (nie koniecznie jako piratka)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdradziła, że ma takie marzenie. Jej ciocia ma patent sternika, więc kto wie.

      Usuń
  4. Nasz Staś też był piratem na dzisiejszym balu w przedszkolu - ale gdzie mu tam do Heleny... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będą zdjęcia na blogu? Z przyjemnością jej pokażę :)

      Usuń
  5. Super podział ról - Alicja papużka ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. U nas tez swego czasu krolowal Jake i piraci z Nibylandii.
    Teraz na tapecie jest wszystko co zwiazane jest z lego. Wszystko :)))

    OdpowiedzUsuń
  7. świetna jest!!
    Maja też lubi piratów, każe się nawet nazywać piratem :) ahoj

    OdpowiedzUsuń
  8. U nas również ostatnio łóżko było łodzią piracką na wielkim morzu :)
    Nawet ja miałam na sobie maskę na jedno oko hihi

    OdpowiedzUsuń
  9. To niesamowite uczucie widzieć jak dziecko tak się fascynuje jakimś tematem. U nas takie fascynacje nie trwają jednak długo i szybko przechodzą z jednej w drugą.

    OdpowiedzUsuń