wtorek, 27 stycznia 2015

Czy umiejętność pisania jest ważna w dzisiejszych czasach?

Zastanawialiście się kiedyś, skąd w dzisiejszych czasach tyle literówek wszędzie? Znajomość ortografii i gramatyki to jedno i różnie z nią bywa, ale wszystkiego nie tłumaczy.


Łatwo wskazać przyczynę, gdy zamiast ula mamy „ól”. Lecz o braku błędów decyduje nie tylko stosowanie reguł ortografii, musimy jeszcze pilnować „błędow”. My dorośli, prawie zarzuciliśmy dziś pisanie ręczne i od nowa musimy uczyć się precyzji, samokontroli i zwracania należytej uwagi. Jednak, gdy opanowywaliśmy swoje pierwsze literki nie mieliśmy tabletów czy nawet komputerów. Za pomocą pierwszych szlaczków, przepisywania, a później dyktand nauczono nas tej podstawowej umiejętności, którą następnie przekształciliśmy w proces mechaniczny. Gdy zmieniliśmy nośniki dla naszych słów, musieliśmy jedynie wytworzyć w sobie nowe nawyki, by rozbudować nasze kompetencje. W dziecięcym zeszycie nie znajdziecie takich błędów, jak „tez” zamiast „też”. Nie podkreśli nam go na czerwono komputer, na którym tak bardzo polegamy, bo przecież jest takie słowo. Pisząc ręcznie nie pomylimy klawiszy, nie zdarzy nam się nie docisnąć spacji lub za wcześnie puścić „alt”. Czy nawołujemy więc do porzucenia komputerów na rzecz odręcznych wiadomości? Nie, chcemy tymi przykładami pokazać, jak ważne jest poświęcanie czasu na wykształcenie tej podstawowej umiejętności.

Zanim dziecko zacznie uczyć się i ćwiczyć zasady ortografii i gramatyki, musi dobrze opanować sam proces stawiania znaków literowych. Cóż nam po regułach, gdy nie sposób jasno odróżnić liter. Precyzję ruchu, staranność, koncentrację na wykonywanej czynności nabywa się ćwicząc. Dla niektórych z nas to słowo wywołuje jeszcze wizje bezkresnych linijek w szaroburych zeszytach, gdzie na wykropkowanych polach mieliśmy zadania oparte na nudnych powtórzeniach. Albo i jeszcze gorzej – wielokrotne przepisywanie zdań, które bardziej kojarzy się z karą, niż ze zdobywaniem kompetencji. Efekt merytoryczny być może da się w ten sposób osiągnąć, ale wpływ na motywacje i budowanie skojarzeń emocjonalnych jest raczej negatywny. Nauka nie tylko może być zabawą, nauka powinna zaczynać się od zabawy. Rysowanie poprzedza pisanie wykształcając prawidłowy ruch ręki. Prowadzenie szlaczku przez labirynt pobudza wyobraźnię i uczy precyzji. By to dziecięce bazgranie płynnie przechodziło w coraz bardziej świadome i pewnie stawiane znaki daj dziecku kolorowanki z Bazgroszytu. Zaczniecie od bazgrołów, ćwiczeń grafomotorycznych, aż dotrzecie do nauki pisania literek.

Pisanie, ręczne pisanie, nadal jest jedną z najbardziej podstawowych umiejętności, a jakby coraz bardziej przez nas zaniedbywane. Tym bardziej musimy dołożyć starań, by nasze dzieci dobrze je opanowały. Łatwo dziś zapomnieć, nie zauważyć, takiego zaniedbania, gdy coraz mniej odręcznego pisania w naszym życiu.


3 komentarze:

  1. to prawda trzeba szanować tą umiejętność I wytrwale ćwiczyć z dziećmi bo to cenna rzecz

    OdpowiedzUsuń
  2. Ooo tak, sama łapię się na tym, że coraz mnie mam wyćwiczoną rękę, ja która pismo ręczne zawsze miałam opanowane w kilku stylach. Mój syn nie garnie się do kredek tak ja, nie interesują go bazgroły, czy kolorowanki ku mojemu niezadowoleniu, więc skoro kredki mu nie podchodzą, kupiliśmy mu z mężem mazaki, a jak zwykły papier jest nudny, to może bazgrać po czarnym :) Staję na głowie by go zachęcić do takich manualnych zajęć, bo wiem jakie to jest ważne.
    Tom się rozpisała, a napisać chciałam tylko, że podpisuję się obiema "ręcami" pod Twoim postem "D

    OdpowiedzUsuń
  3. Kształtowanie pisania jest bardzo ważne. Osobiście marzą mi sie lekcje kaligrafii, sama chętnie bym z takich skorzystała 😊

    OdpowiedzUsuń