wtorek, 6 stycznia 2015

Czas decyzji.

Za miesiąc Alicja skończy swój pierwszy rok. Gdy leżałam w szpitalu oczekując jej narodzin, miałam świadomość tego, że czeka nas ogromne morze czasu, które spędzimy razem ciesząc się nieprzerwaną fizyczną bliskością. Dziś to morze skurczyło się do małego stawu, a nienasycenie brzęczy gdzieś w tyle głowy. Nie sądziłam, że właśnie teraz, będą się we mnie kłócić dwie skrajności. 

Jedna, dla wygody nazywana dla mnie Matka-Polka-Domatorka, która marzy o tym, aby wyłącznie poświęcić się domowi i dzieciom. Kieruje się sercem i dobrem bliskich. Żyje bez pośpiechu, bez poczucia winy i lęków. Opiekunka domowego ogniska, spędzająca wiele godzin w smakowicie pachnącej kuchni i mająca mnóstwo czasu na zabawę z dziećmi. Niemal zawsze do ich dyspozycji. Z ust takiej matki nie padają słowa: nie teraz, później, jestem zajęta ...

Druga to Matka-Polka-Pracująca. Spragniona towarzystwa innych ludzi, która już coś nie coś osiągnęła na polu zawodowym i która chce kontynuować swoją karierę. Ta, która uwielbia się uczyć nowych rzeczy, która lubi wyzwania i mobilizującą adrenalinę. I w końcu ta, która chce zarabiać, mieć oszczędności i rozpieszczać swoje dzieci prezentami. To właśnie ona kieruje się rozumiem i wie, jakie konsekwencje społecznie niesie za sobą wieloletnia przerwa od pracy.

Biją się we mnie te dwie Matki, przekomarzają. Każda ma silne argumenty. Każda chowa gdzieś za plecami kilka mniejszych lub większych wad. Najgorsze jest to, że obie role mi się podobają. I w jednej, i w drugiej będę szczęśliwa. Matka w dramacie teatru życia codziennego. Czy jest trudniejszy wybór niż ten pomiędzy dwoma radościami? 


4 komentarze:

  1. Trudna decyzja... Zwycięży Matka Polka Równoważna ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z doświadczenia polecam Matkę-Polkę-Domatorkę.
    Dzieci są małe tylko raz, ten czas już nie wróci.
    Zawsze też możesz pomyśleć o powrocie na część etatu.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. wiesz kiedy pracowałam miałam więcej cierpliwości do dzieci niż teraz kiedy jestem w domu czasami jednak łatwiej być matką pracującą i wychowującą dzieci. Morze u mnie tylko chodzi o bycie nie tylko z dzieći ale też i z kimś dorosłym dlatego bym mogła być mamą spełnioną musze pracować by mnieć kontakt z ludzmi

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja ponad dwa lata jestem matka domatorka, tesknie za ludzmi, ale nie zaluje czasu spedzonego z synem w domu, tej bliskosci, obserwowania postepow. Ale faktycznie trudno o cierpliwosc ;)

    OdpowiedzUsuń