środa, 17 września 2014

Kto, co, gdzie, kiedy i dlaczego?

Co robi słonko, kiedy się chowa za chmurami? Co to znaczy, że kleszcze roznoszą choroby? Kto zrzuca nam na głowy żołędzie z drzewa? Dlaczego marchewka jest pomarańczowa? Dlaczego niemowlę nie chodzi? Dlaczego czekolada jest słodka? A kim jest ten Pan, który stoi na chodniku? A kto pcha nasz samochód? itp,. itd.

Te i inne pytania stały się naszą codziennością. Zapukał do naszych drzwi ten mocno lubiany przez większość rodziców etap rozwoju dziecka, polegający na nieustannym zadawaniu przez nie rozmaitych pytań. Niektóre pytania naszej córki są zabawne i ciekawe. Niektóre męczące, najczęściej wtedy, kiedy dość natrętnie się powtarzają. Zdarzają się i takie pytania, które wymagają skorzystania przez nas z pomocy. Bo jak w prostych słowach wytłumaczyć dziecku działanie silnika samochodowego albo wyjaśnić skąd bierze się prąd w domowym gniazdku. Współcześni rodzice mają łatwiej. Wikipedia pomoże tam, gdzie zawstydza nas własna niewiedza. Pamiętam dobrze jedno stare chińskie przysłowie: "Chcesz się uczyć? - weź sobie ucznia!" Teraz już w pełni rozumiem dlaczego.

Stało się faktem, że nasz ciekawy świata 3-latek jest gotowy na fantastyczną przygodę z edukacją przez duże E. Wspaniałą lekturą, która towarzyszy nam podczas tych pierwszych kroczków nauki stała się "Naprawdę krótka historia prawie wszystkiego" Billa Brysona. To nasze pierwsze wspólne doświadczenie z niebeletrystyczną książką. Bo lektura ta jest przewodnikiem odkrywającym młodym czytelnikom tajemnice naszej planety oraz prezentującą ludzi, którzy swoimi odkryciami zmienili obraz naszego świata. Tematyka wydaje się dość poważna, ale na szczęście autorowi nie brakuje dowcipu i dlatego nawet najtrudniejsze zagadnienia tej książki nie są w stanie zudzić jej czytelników. Jeśli dodamy do tego kolorowe, zabawne ilustracje, to wierzcie mi, że naprawdę trudno oderwać się od tej lektury.

Spośród kilkudziesięciu tematów-rozdziałów można bez trudu wyłowić te, które z pewnością wciągną w opowieść Twoje dziecko. O ile zagadnienia dotyczące genetyki, czasoprzestrzeni czy zupy białkowej możemy zostawić sobie na później, to już historie o podwodnym świecie, kosmosie czy pogodzie zaciekawiły mojego małego słuchacza bez reszty. Autor, prócz fantastycznego poczucia humoru, posiada talent wciągania czytelnika w swoje opowieści poprzez częste zadawanie mu stymulujących pytań, czy też dzieląc się z nim swoimi przemyśleniami.


"Naprawdę krótka historia prawie wszystkiego" nie jest książką na kilka wieczorów. Jest to podręcznik na wiele długich lat. Gwarantującą ogromną porcję wiedzy nie tylko dla tych, którzy są ciekawi świata i poszukują odpowiedzi na swoje pytania. Również i dla tych, którzy już wiedzą co nieco o otaczającym nas świecie, a dzięki niej mogą odświeżyć, uszeregować posiadane informacje.

Na koniec zacytuję samego autora: "... nie ma na świecie niczego nudnego - absolutnie niczego - ani jednej rzeczy, która nie byłaby zdumiewająca i interesująca, gdy się jej bliżej przyjrzeć. Czy to będzie powstanie wszechświata z nicości, czy tryliony bezmyślnych atomów, które działają wspólnie w jakiś tajemniczy i skoordynowany sposób, czy zasolenie oceanów, eksplozje gwiazd, cokolwiek - wszystko, ale to dosłownie wszystko jest zdumiewająco interesujące, Naprawdę.".



Książka do kupienia na stronie Sklepu Zysk i S-ka w promocyjnej cenie 39,90 zł. 


Stron: 170

Oprawa: twarda. Rok wydania: 2010    

1 komentarz:

  1. Dzięki za polecenie - jeszcze z rok, może półtora i się przyda :)

    OdpowiedzUsuń