środa, 24 września 2014

Herbata z czystka - nasza rodzinna ambrozja!

Kiedy starsza córka kuszona ciekawością i potrzebą kosztowania nowych smaków, coraz częściej sięgała do zawartości mojego kubka, rozstałam się definitywnie z czarną herbatą (z kawą pożegnałam się już dawno temu), na korzyść tej zdrowszej, zielonej. Po pierwsze dlatego, że zielona herbata ma działanie antyoksydacyjne. Po drugie, że wzmacnia układ immunologiczny. I ostatecznie dlatego, że nie znałam innej zdrowszej alternatywy. I niby wszystko w porządku, ale jednak miałam wątpliwości dotyczące substancji psychoaktywnych zawartych w tej herbacie i ich wpływu na organizm mojej młodej damy, która nadal mocno interesowała się moim kubkiem. Dlatego ostatecznie na długi czas przerzuciliśmy się na picie herbaty z suszonych owoców. 

Parę tygodni temu, w trakcie rozmowy z przyjaciółką, wypłynął temat pewnego zioła, zwanego czystkiem. I nie ukrywałam, że spotkałam się z informacjami na jego temat już wcześniej, ale nie wiadomo dlaczego, wiedza ta przepłynęła gdzieś obok mnie. Zaczęłyśmy wyszukiwać wszystkie możliwe informacje na jego temat i kiedy już dowiedziałyśmy się wystarczająco dużo o jego właściwościach, poczułyśmy ogromną ochotę wypróbowania tego zioła. 

Herbata z czystka jest jednym z najsilniej działających napojów wzmacniających układ immunologiczny. Warto również podkreślić to, że czystek jest pozbawiony działań ubocznych, a to oznacza, że można go pić właściwie bez ograniczeń. Co więcej, czystek jest dedykowany dzieciom, a nawet niemowlętom od trzeciego miesiąca ich życia. Fantastycznie! Pomyślałam, że oto właśnie odkryłam naszą nową rodzinną ambrozję. 

Oto zebrane przeze mnie informacje na temat czystka:
  • pozbywa się z organizmu toksycznych metali ciężkich,
  • posiada własności antywirusowe, antygrzybiczne i antybakteryjne. Przynosi ulgę w zmianach skórnych (łupież, łuszczyca, trądzik, egzemy, zmiany grzybiczne), wspomaga organizm w infekcjach zatok, gronkowcu, półpaścu oraz wielu innych chorobach wywołanych przez bakterie, grzyby oraz wirusy,
  • ma działanie antyhistaminowe, pomaga w leczeniu alergii,
  • zawarte w nim polifenole wspomagają w infekcjach wirusowych. Czytałam o badaniach klinicznych potwierdzających jego skuteczność w leczeniu grypy i przeziębienia,
  • rozpuszcza zatory i zakrzepy, czyli zapobiega chorobie niedokrwiennej serca,
  • płukanie ust naparem z czystka wybiela zęby i wspomaga higienę jamy ustnej,
  • odstrasza owady, chroni przed kleszczami i zakażeniem boreliozą. W przypadku zakażenia potrafi unieszkodliwić krętki wirusa (można go podawać zwierzętom),
  • pomaga mężczyznom w problemach przerostu prostaty.
  • odmładza i rewitalizuje, opóźnia procesy starzenia,
  • zmienia zapachy wydzielin, redukuje przykre zapachy,
  • polifenole w nim zawarte hamują związki odpowiedzialne za powstawanie zmian nowotworowych. 

Przyznajcie, że niewiele jest ziół o tak szerokim działaniu. Ważne jest również to, że wszystkie wyżej wymienione własności czystka działają wyłącznie wtedy, kiedy pije się go regularnie, nie mniej niż 2-3 szklanki naparu dziennie. Taka ilość pozwala cieszyć się całym potencjałem tego wspaniałego zioła. Źródła podają, że efekty mogą być już odczuwane po tygodniu, ale najczęściej występują po miesiącu jego systematycznego picia. 

Ziele czystka jest dostępne w różnych opakowaniach. Spotkałam się z herbatami mielonymi (nie polecam), suszu z całych gałązek (nie polecam), suszu z listeczków i kwiecia (polecam), oraz bio czystek - najlepszej jakości ziela, pozyskanego z upraw kontrolowanych.

Pijemy bio czystek od ponad 2 tygodni. Łyżkę stołową czystka zalewa się litrem wrzącej wody, zaparza się minimum 10 minut. Jedną porcję herbaty można zaparzać wielokrotnie, nawet do 4 razy. Łącznie całą rodziną pijemy niemal pięć litrów czystka dziennie. Ma bardzo przyjemny, delikatny smak. Córka uwielbia go z cytryną i miodem. Parzenie czystka to już niemal nasz rodzinny rytuał. Na razie nie odczuwamy jakiś spektakularnych zmian, ale uzbrajamy się w cierpliwość i mocno wierzymy, że wirusy i bakterie będą się trzymać od nas z daleka. Czego i Wam, drodzy czytelnicy, z całego serca życzymy.

13 komentarzy:

  1. Też o czystku gdzieś czytałam, ale zapomniałam ;) Gdzieś stacjonarnie kupowałaś w Tychach czy internet?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sklepach zielarskich mają nieprzyzwoite ceny :)
      W Internecie za 1,5 kg bio-czystka płaciłam 100 zł, w sklepie zapłaciłabym dwa razy tyle.

      Usuń
    2. O widzisz - poszukam może czegoś mniejszego, bo nie wiem, czy mi "podejdzie" smak ;)

      Usuń
  2. Znamy, mamy i praktycznie codziennie pijemy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też pijemy. A czy przypadkiem nie powinno się przekraczać dwóch filiżanek dziennie? Wydaje mi się że gdzieś to czytałam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W każdym możliwym źródle pisze, że nie ma zagrożenia jego przedawkowania.

      Usuń
    2. Nie wolno pić czystka w dużej ilości ze względu na to,że bardzo obniża ciśnienie.
      Proszę poczytać w literaturze anglojęzycznej i niemiecko języcznej.:-)

      Usuń
    3. W badaniach, o których czytałam badano jego skuteczność w neutralizowaniu wolnych rodników oraz działaniu przeciwbakteryjnym i przeciwgrzybicznym. O istotnym wpływie na ciśnienie słyszałam, ale nie natknęłam się w publikacjach naukowych. Pijemy czystek już ponad pół roku, badamy ciśnienie i wyniki są optymalne.

      Usuń
  4. Mam czystka i... Jest ohydny w smaku :) muszę się zmuszać, a lubię takie "wynalazki"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może masz tego zmielonego z gałązkami. Czytałam, że herbata od tego gorzknieje.

      Usuń
    2. Moze. Jest fuj. Ale ja niektorych rzeczy po prostu nie lubię - pokrzywa jest dla mnie pyszna, a dziurawiec ohydny ;)

      Usuń
    3. hej, ja dodaję imbir, cytrynę i miód....pycha,albo inny wariant mleko sojowe i miód......:)

      Usuń
  5. Już od dawna mówi się o czystku, a ja dopiero niedawno dowiedziałam się o nim. Powiedziała mi o jego właściwościach moja pani dietetyk z Częstochowy i zaleciła jego regularne picie. Zastosowałam się do jej porad i piję praktycznie codziennie już od jakiegoś czasu. Jeszcze chyba jest za wcześnie, żeby mówić o efektach, więc piję dalej :) Zobaczymy jednak po jakim czasie pojawią się efekty :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń