niedziela, 29 czerwca 2014

O zieleni można nieskończenie.

Każdy z nas, a w szczególności dzieci, potrzebują kontaktu z przyrodą. W czasie obcowania z naturą otwierają się przed nami zmysły, na co dzień przytępione betonem, hałasem miasta, albo po prostu czterema ścianami naszych domów. Ostatnio próbowałam wyciągnąć znajomych z ich dziećmi na nieśpieszny spacer po lesie. Spotkałam się z odmową, bo kleszcze, bo komary, bo dziki ... Nie skomentowałam ich decyzji, ale mam wrażenie, że więcej zagrożeń dla ich dzieci niesie spędzanie czasu przed ekranem komputera, czy telewizora. Prawda jest taka, że niektóre dzieci znają las z telewizji, albo z widoku okna, kiedy mijają go siedząc w foteliku samochodowym. To smutne.

Dla tych którzy lubią zieloną gęstwinę, chcą się wyciszyć, poprawić koncentrację, zregenerować ciało i umysł oraz wzmocnić koordynację ruchową, mamy dziś zaproszenie do wyjątkowego miejsca. Jeśli jesteście zmęczeni tłumami, jeśli kochacie przyrodę i lubicie się o niej uczyć, wskakujcie do samochodu i ruszajcie do Mikołowa na spotkanie ze Śląskim Ogrodem Botanicznym.  


Śląski Ogród Botaniczny jest jednym z najmłodszych ogrodów botanicznych w Polsce. Jego zadaniem jest ochrona ex situ wybranych dziko rosnących gatunków roślin rzadkich i zagrożonych. Ogród prowadzi również edukacje przyrodniczą i ekologiczną wśród uczniów szkół podstawowych, gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych. Na terenie ogrodu odbywają się również obchody rozmaitych świąt od Międzynarodowego Dnia Ptaków, przez Dzień Wody, Wiatru, Pszczoły, Zwierząt, po Światowy Dzień Zapobiegania Klęskom Żywiołowym. Ponieważ Śląski Ogród Botaniczny ciągle jeszcze się buduje, a wiele obszarów nie jest dokończonych, przy każdej kolejnej wizycie znajdujemy tam coś nowego. 

Doskonale utrzymany trawnik to zaproszenie do fikołków i brykania.

Niemalże każdy obiekt: drzewo, krzew czy kwiaty mają swoją tabliczkę informacyjną.

 

Teren przygotowany pod szemrzący potok.




Wieża widokowa.



Centrum Edukacji.




Domek dla matki z dzieckiem. A w środku stół z przewijakiem, krzesłami do karmienia.








I na koniec wisienka na torcie - plac zabaw dla dzieci. 




W każdą niedziele na terenie ogrodu odbywa się kiermasz produktów ekologicznych i rękodzielnictwa EkoBazar. 
Rozsmakowaliśmy się w kiszonkach.


Więcej informacji na stronie Śląskiego Ogrodu Botanicznego.

6 komentarzy:

  1. Ładnie tam... lubię takie miejsca, my mamy blisko Arboretum Wirty, które czesto odwiedzamy. A kiszonki.. hmm- z kiszonych rzeczy to jadłam tylko ogórki i kapustę;) Ale marchew z imbirem mnie zaciekawiła;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Arboretum Wirty też przecudnie, szkoda tylko, że tak daleko od nas.

      Usuń
  2. cudowne miejsce to prawda dzieci potzrebują bycia na zieleni

    OdpowiedzUsuń
  3. Supeeer miejsce, a ja mam daleko :( a szkoda!

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj, dla mnie za daleko, ale w stolicy też są takie urokliwe miejsca, gdzie dziecko może doskonale obcować z przyrodą. My za tydzień uciekamy na wieś, to chyba najlepszy pomysł, żeby się z naturą zaprzyjaźnić.

    OdpowiedzUsuń