niedziela, 17 listopada 2013

Domowy sposób na mycie warzyw i owoców.


Jeśli chodzi o zdrowie bywam bezkompromisowa i potrafię być uparta jak osioł. Na samym początku rozszerzania diety Helenki ogłosiłam wszem i wobec, że w naszej kuchni nie ma miejsca na sklepowe słoiczki. Obietnicy dochowałam, wszystkie przeciery, obiadki, desery robiłam własnoręcznie, zaopatrując się w produkty oferowane przez sklepy ze zdrową żywnością. 

Kiedy Helenka skończyła rok i zaczęła jeść dokładnie to, co my, zaprzestałam kupować bio warzywa i owoce, a przerzuciłam się na lokalne stragany i warzywniaki. Miałam oczywiście świadomość tego, jakie to bonusy czyhają na nas w takich produktach. Powszechnie wiadomo, że w warzywach i owocach można spotkać bakterie listerii, salmonelli czy tak popularnej escherichia coli. Nie wspominam już o pestycydach, tak chętnie ostatnio stosowanych przez rolników.

W tamtym czasie, będąc uczestnikiem targów zdrowia zetknęłam się z firmą, która miała w swojej ofercie płyny dedykowane myciu owoców i warzyw. Z ciekawością zaopatrzyłam się w jedno opakowanie, za pół litra płynu zapłaciłam wtedy coś około trzydziestu złotych. Śmiałam się bardzo, kiedy po rozmowie ze znajomym studentem fizyki usłyszałam od niego słowa krytyki o mojej naiwności. Wzbogaciłam się wtedy o wiedzę, że płynem opartym wyłącznie na kwasach owocowych nie można poradzić sobie z pestycydami. Znajomy na szczęście nie zostawił mnie bezradną. Kilka dni później wysłał mi link z opracowaniem doskonałej, skutecznej i przede wszystkich śmiesznie taniej metody pozbywania się bakterii i pestycydów z owoców i warzyw.

Lista niezbędnych ingrediencji nie była długa, znajdowały się na niej kwasek cytrynowy i soda kuchenna. Tylko tyle zapytacie? Sama byłam zdziwiona otrzymując takie wskazówki. Cała magia tego procesu polega na myciu owoców najpierw w wodzie o kwaśnym odczynie, który przygotowuję dodając na każdy litr wody dwie duże łyżki kwasku cytrynowego. Mycie nie powinno trwać dłużej niż 3 minuty. I właśnie takie działanie usuwa z warzyw i owoców wszystkie szkodliwe bakterie. Następnie przygotowuję wodę o alkalicznym odczynie aby rozprawić się z pestycydami. Do każdego litra wody dodaję dwie duże łyżki sody. Podobnie jak wcześniej warzywa/owoce myję nie dłużej niż 3 minuty. Na koniec dokładnie opłukuję nasze witaminki w czystej wodze. 

Ten niezwykle prosty sposób na mycie warzyw i owoców towarzyszy nam już niemal od roku. Sodę i kwasek kupuję w dużych kilogramowych opakowaniach. Zauważyłam również, że warzywa i owoce umyte w taki sposób znacznie szybciej tracą swoją świeżość, więc po umyciu przechowuję je w lodówce. Bywa tak, że woda o odczynie alkalicznym po umyciu warzyw korzennych, takich jak marchew, pietruszka czy seler jest brudna, jakby trochę tłustawa, nie wiem, czy to rozpuszczone pestycydy, czy też inne zabrudzenia. Niezależnie od tego i tak czuję się lepiej, że pozostało to w wodzie, a nie rozpuszczało się w zupie. Mark Twain mawiał, że jedynym sposobem zacho­wania zdro­wia jest jedze­nie te­go, cze­go nie chcesz jeść, pi­cie te­go, cze­go nie lu­bisz, i ro­bienie te­go, na co nie masz ochoty. O ile z tymi pierwszymi polemizowałabym, to robienie tego, na co nie mam ochoty, zajmuje mi zdecydowanie dużo czasu. Ot taka profilaktyka zachowania zdrowia. Reasumując: Niech żyje upór osiołka!

4 komentarze:

  1. jak dla mnie dużo zachodu.
    kiedyś wszytskie owoce parzyłam przed podaniem E, teraz je już tylko myję pod bierzącą wodą.
    nie uchornię jej przed złem tego świata.
    wystarczy, że wyjdzie na dwór i nawdycha się smogu, smrodu itd.
    a przynajmniej uodparnia się.
    ale oczywiście, co matka to podejście, co dom to obyczaj.
    brawo dla Ciebei za determinację!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też przygotowywałam wszystkie dania sama, nie korzystałam ze słoiczków. Wbrew obawom nie było to jakoś specjalnie meczące czy pracochłonne. Wymagało za to dobrej organizacji:) Wychodzę z założenia, że zdrowie mojego dziecka jest najważniejsze i lubię wszystkiego sama dopilnować.

    OdpowiedzUsuń
  3. o proszę! nie słyszałam nigdy o takim sposobie na mycie warzyw i owoców :)

    OdpowiedzUsuń