piątek, 29 listopada 2013

Cześć Chłopaki!

Po dniu napiętym jak mięśnie kulturysty, w którym to ilość zajęć była gęsta niczym sieć pajęcza z ulgą powitaliśmy upragniony wieczór. Mao z triumfem wyszedł z pokoju Heleny, zadowolony, że proces zasypiania przebiegł tak błyskawicznie. Koniec dnia na wysokim biegu. Czas nabiera zupełnie innego wymiaru, zwalnia, leje się, ciągnie, otoczenie zamiera. Koty czując się nareszcie bezpiecznie domagają się codziennej porcji pieszczot, rybki idą spać w swoim wodnym świecie. Zapach pieczonego chleba przyjemnie omiata nasze zmysły. Jest cudownie. Wsadzam nos w kartki nowej powieści Jo Nesbo i w końcu przybieram jakże miłą i wytęsknioną pozycję horyzontalną. Natychmiast wyczuwam ruchy maleństwa, które również jakby cieszy się z tej chwili spokoju i bezruchu. Mao kładzie się obok z notebookiem. I w takim miłym klimacie mija nam zaledwie kilka minut, po czym obserwujemy jak z wielkim hukiem rozsuwają się drzwi pokoju Heleny, a ona niczym szeryf wchodzący do saloonu, pojawia się nad naszymi głowami i mocnym, zdecydowanym głosem mówi: "Cześć Chłopaki!". 

Oto ona. Helena. 2 lata, 1 miesiąc, 1 tydzień, 1 dzień. Iskra zapalna każdego dnia, wstaje o godzinie 6.00, niezależnie od dnia tygodnia. Po standardowej porcji przytulania i wyznaniach miłości, natychmiast domaga się śniadania i zabawy. Dzięki niej dzień jest naprawdę długi i na wszystko zawsze starcza czasu. Codzienność przetkana rytuałami mija nam błyskawicznie. Pieczenie bułeczek, spacer, gotowanie obiadu, ulubione zabawy czy zajęcia w klubach - te czynności umilają nam dzień i nie zostawiają wiele czasu na dumanie o życiu, kontemplacje, czy po prostu nicnierobienie. Patrzę na nią i niczym wampir karmię się jej energią. Bardzo jest mi potrzebna, szczególnie tą porą roku. A ona? Zaskakuje na każdym kroku, zmiennością, bystrością, empatią. Ma swoje dziwactwa, które uwielbiam, szczególnie jeśli chodzi o noszenie po domu różnych nakryć głowy i dodatków. Kto może oprzeć się urokowi hawajskich kwiatów? Tak bardzo się cieszę, że możemy już ze sobą rozmawiać. Jej zasób słownictwa jest naprawdę imponujący. Jej wyobraźnia jest studnią z której chcę czerpać codziennie. Ostatnio coraz częściej łapię się na pytaniu: Jaką będzie siostrą? Przecież bywa uparta, asertywna i humorzasta. Ale kto z nas nie miewa czasami gorszych dni? Codziennie opowiadam jej, jak będzie wyglądał nasz świat za dwa miesiące, kiedy dołączy do nas Alicja. Ona sama często przychodzi się przytulić do brzucha i śpiewa maleństwu piosenki. Może niepotrzebnie myślę o tej najbliższej przyszłości. W końcu to czas jest chirurgiem, który wykonuje na człowieku swoją własną operację. Już wkrótce się przekonamy ...

12 komentarzy:

  1. Ale cudna, pogodna dziewczynka. Będzie na pewni dobrą siostrą. Staś też nas budził o 6 rano, a często nawet o 5, ale teraz im bliżej trzecich urodzin, tym śpi dłużej. Czasami nawet to 7.30.

    OdpowiedzUsuń
  2. To już tylko dwa miesiące zostały ???
    Helenka będzie super siostrą !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama się zastanawiam, gdzie te siedem miesięcy. Za szybko ten czas ucieka ...

      Usuń
  3. Helena i Alicja- tak samo jak córki Piotra Rubika ;)

    Nasz Syn na szczęście nie wstaje i nigdy nie wstawał o 6.0, ale za to niestety jeszcze sobie z nim nie porozmawiam, bo mówi tylko pojedynczymi słówkami, a nie buduje jeszcze zdań, nawet najprostszych :(

    OdpowiedzUsuń
  4. ale sliczna dziewczynka! dobrze sobie radzisz,ciza,koty, starsze dzieckoa masz jeszcze czas na ksiazke, tylko brac przyklad:)) juz wszystko przygotowane dla maluszka? oj,zazdroszcze brzuszka! tak pozytywnie zazdroszcze! pozdrawiam cieplo:-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyprawka gotowa, pozostaje jeszcze odświeżyć co nie co, ale jesteśmy gotowi :)

      Usuń
  5. Taka Helcia to skarb! Emil ma kuzynkę o podobnym usposobieniu - zawsze rozwala nas swoimi wygłupami :)

    OdpowiedzUsuń
  6. bedzie najlepsza siostra na swiecie, cudna jest :)
    alez ten czas leci nie moge uwierzyc że juz Wam zostalo tylko 2 miesiace:)
    Buziak

    OdpowiedzUsuń
  7. piękna jest :) nic tylko patrzeć :) na jakie zajęcia uczęszczacie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dwa razy w tygodniu chodzimy na angielski, a dodatkowo na zajęcia adaptacyjne w przedszkolu.

      Usuń