wtorek, 17 września 2013

Szybciej, szybciej ...

Jesień jest porą roku kiedy świat zdaje się zwalniać, zdarza się nam zamyślić śledząc ruch kropel deszczu spływającego po szybach okien. I kiedy wszystko wokół hamuje, zdaje się zawieszać w magicznej czasoprzestrzeni, Helena na przekór tej zwalniającej machnie, włącza wyższy bieg i przyśpiesza. Niemal przez cały czas brzęczą mi w głowie jej słowa: szybciej, szybciej. Bo cierpliwość i stałość to domena patyczaków. A dwuletnie dziecko musi biegać alejkami krzycząc szybciej mamo, bawić się dotykając zabawek mimochodem, oczywiście w biegu. I poganiać: szybciej z tym obiadkiem, szybciej z tymi zębami i myciem rąk, szybciej na tej huśtawce, szybciej, szybciej ... i wszystko wokół musi mieć swoją dynamikę, nawet czytanie bajeczek. 
I matka, na półmetku ciąży miast koncentrować się na odpoczynku, dostosowuje się do tempa narzuconego przez dziecko. Coś czuję, że to będzie niezwykła jesień, zabraknie w niej zadumy i wyciszenia, nie będzie tępego wpatrywania się w okno lub drzewo, będzie za to wiele dobrej zabawy i energii. I przyszło mi stać się cieniem Tygryska brykającego zawsze i wszędzie. Dobrze, że chociaż w tym niezwykłym żywiołowym poruszeniu usypianie Heleny jest błyskawiczne, od kilku tygodni nie trwa dłużej niż 2-3 minuty. Cóż jeszcze mogę dodać: "Niech mi ktoś zrobi sztuczne odpoczywanie."


17 komentarzy:

  1. Ach ile pięknych jesiennych liści!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jjku jak pięknie. Jestem w szoku, że u nas jeszcze zielono!

    OdpowiedzUsuń
  3. Aktywna mama to jest to :)
    Po przeczytaniu o Twoim półmetku, taka nostalgia za brzuszkiem mnie dopadła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma na co czekać Lili, do dzieła :)

      Usuń
    2. hehe nie ma mowy ;) po cc trzeba odczekać swoje :)

      Usuń
  4. A jaki masz sposób na usypianie Helenki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytanie bajeczek niezmiennie od ponad roku. A wcześniej oczywiście rytuały: kolacja, kąpiel, tulenie. W zasadzie nie pamiętam takiego wieczora, aby maleństwo nie było kołysane w ramionach Morfeusza o 20.00.

      Usuń
  5. Zazdroszczę tego szybkiego usypiania, u nas nadal masakra :( Nie pomaga czytanie, wyciszanie, tulenie przed snem, nic..

    OdpowiedzUsuń
  6. Swietne zdjęcie ja muszę mojej Julci zrobić zdjęcie w liściach bo juz miała w tamtym roku i teraz w tym jej zrobię.

    Fajnie, że Ci tak szybko usypia zazdroszczę, moja wcale już od 4 dni w dzień np nie śpi :/:(

    Pozdawiam i zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne, jesienne zdjęcie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. My czekam na taką stertę liści jak u Was na zdjęciu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. oho to jeszcze szybciej będzie? Narazie biegam za roczniakiem bo tu kamyk, tu słupek, tu drzewko, tu piesek, tu pet, tu puszka po piwie którą trzeba dobrze obejrzeć bo to skarb bo się świeci. Eh te dzeci motorki male a my biedne matki za nimi wrrrrr wysokie obroty:) Pozdrawiam cieplutko i życzę dużo sił w dzień i spokojnych nocy:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Fantastyczne, wspaniałe, cudne, klimatyczne zdjęcie. Ciąża i dziecko - oj miałam podobnie :) Powodzenia i ja też już chcę takie liście u nas :) Dzięki Tobie mam pomysł na zdjęcie do albumu ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. WOW, już tyle liści u was? Nieźle! Piękne zdjęcie.
    U nas ledwo ledwo trawkę zakrywają. Czekamy na nasze stosy liści.

    Odpoczywaj!

    OdpowiedzUsuń
  12. fantastyczna fotka :-)))))))))) nie ma to jak tarzanie się w liściach :-)))

    OdpowiedzUsuń