wtorek, 6 sierpnia 2013

ProBody - mój sposób na zdrowe pieczywo

źródło: www.komplet.pl
Cukrzyca ciążowa to naprawdę spore wyzwanie dla każdej dotkniętej tym schorzeniem kobiety. Wiele tygodni prób i błędów zajmuje właściwe poznanie reakcji swojego organizmu na zjadane przez nas posiłki. Potem jest już lepiej, najgorszy jest czas oswojenia tej bestii zaraz po diagnozie. 

Przy okazji wcześniejszego postu o cukrzycy otrzymałam od Was sporo pytań o to, jak wygląda moja dieta i czym kieruję się w komponowaniu moich posiłków. Niektórym odpisałam, niektórym nie zdążyłam, ale skoro pojawiło się zainteresowanie tym tematem postanowiłam poświęcić cukrzycy ciążowej trochę więcej miejsca na naszym blogu. Z uwagi na fakt, że najczęstszym pytaniem był dobór odpowiedniego pieczywa, dziś słów kilka na ten temat.

Nasza wieloletnia receptura domowego chleba nie pozwalała mi na spożywanie ilości większej, niż pół kromki chleba na posiłek. Co za tym idzie, w poprzedniej ciąży niemal ciągle chodziłam głodna, a moja masa ciała nieustannie leciała w dół. Po wprowadzeniu insuliny było trochę lepiej, mimo to, chleb spożywałam rzadko i w niewielkich ilościach. Wyniki nie były zadowalające. W tej ciąży zaczęłam eksperymentować z mąkami orzechowymi i orkiszem niskowęglowodanowym i nie ukrywam, że wyniki cukru po spożyciu chleba z takich mieszanek zaczęły się poprawiać, ale takie rozwiązanie bardzo odbiło się na moich funduszach, bo kilogramowy chleb upieczony z użyciem wymienionych mąk kosztował nawet około 20 zł. 

Z pomocą przyszła mi firma Komplet Polska, która wypuściła na rynek chleb ProBody. Przyznaję, że nie jestem częstym klientem piekarni, ulotki ProBody trafiły tam w moje ręce niemal przez przypadek, przy okazji kupowania mleka. Nie zastanawiałam się długo: kupiłam, zjadłam 2 kromki, po godzinie wykonałam pomiar cukru i zapiałam z radości. Okazało się bowiem, że to pieczywo jest doskonałym rozwiązaniem w diecie niskowęglowodanowej. W czym tkwi sekret? ProBody zawiera 90% mniej węglowodanów, niż tradycyjne pieczywo, a jednocześnie zawiera 300% więcej białka, niż inne popularne chleby. Dla porównania:

                               Chleb pszenny                       ProBody
Kcal                       257                                         285
Białko                    8,5  g                                      21,4 g
Węglowodany       54,3 g                                      6,1 g
Błonnik                  2,7 g                                       11,8 g

Robi wrażenie prawda? Co więcej chleb jest smaczny i bardzo długo zachowuje świeżość. Chleb kosztuje 8 zł i jest dostępny w dużej ilości sklepów w mojej okolicy. Wnioskuję z tego, że jest równie dobrze dostępny w całej Polsce. Wyniki cukru po posiłkach z chlebem ProBody są wzorowe. Wszystkim słodkim mamom bardzo polecam to pieczywo.

Może zdarzyć się tak, że nie macie dostępu do tego produktu i jesteście skazane na pieczywo oferowane przez lokalną piekarnię. Pamiętajcie, aby zawsze wybierać chleb razowy, graham, żytni oraz wieloziarnisty. Rodzaj pieczywa jest istotny. Warto również zapytać sprzedawcę, czy do chleba nie dodają słodu, karmelu czy melasy, te dodatki mogą znacznie podwyższyć ilość węglowodanów w pieczywie. Zasada komponowania posiłków przewiduje, że na I śniadanie można zjeść maksymalnie 3 porcje węglowodanów złożonych (średnio 3 kromki), na II śniadanie rekomendowane jest spożycie 2 porcji węglowodanów, podobnie na kolację. Jeśli pomimo stosowania takich zaleceń wyniki cukru są powyżej 120 mg/dL należy włączyć insulinę. Ale to zupełnie inna bajka! Powodzenia!

9 komentarzy:

  1. Niestety przy przyspieszonym metabolizmie w ciąży łatwo jest ograniczając porcje węglowodanów wpaść w ketozę, mnie się już w tej udało.
    Wydaje mi się, że jak już się trzyma zdrową dietę a cukry dalej szaleją to lepiej zacząć brać insulinę niż się zakwaszać.
    Moja dietetyczka (zresztą cukrzyczka) mówi, że węgle mają realizować 50-60% dziennego zapotrzebowania na kalorie.

    Ale jeśli ktoś jest zdecydowany na dietę niskowęglowodanową to warto moim zdaniem kupić sobie w aptece paski do oznaczania ketonów w moczu, sprawdzić co parę dni rano i wiedzieć, kiedy trzeba zacząć dojadać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście masz racje. Ciała ketonowe sprawdzam co drugi dzień. Biorę insulinę, węglowodanów złożonych jem sporo, stanowią one 40-50% diety. Nadrabiam kaszami, płatkami owsianymi, pastami ze strączkowych. Ten chleb pomimo niskiej ilości węgli jest bardzo sycący i jest polecany dla diabetyków. Jeśli dieta jest dobrze zbilansowana, ketoza jest mało prawdopodobna. Pozdrawiam

      Usuń
    2. Napisałam ten komentarz głównie z myślą o dziewczynach, która przejdą na jogurt naturalny i sałatę albo zaczną się głodzić byle tylko nie zacząć brać insuliny. Spotkałam takich sporo w poradniach. Starają się dla swoich maluszków z całego serca ale nie mają pojęcia, że kwasica ketonowa może zaszkodzić bez porównania bardziej niż poposiłkowy cukier po 180.

      Cieszę się, że Tobie udało się tak dobrze opanować sytuację, życzę powodzenia i łagodnego przejścia przez 20tc. Sama się teraz do niego zbliżam i trochę mam pietra czy znowu nie skończę na 70+ jednostkach.

      Ty bierzesz tylko insulatard czy insulatard i novorapid? Duże masz teraz zapotrzebowanie?

      Usuń
    3. Oj sporo tych jednostek. W pierwszej ciąży byłam na Humalogowych insulinach i w 8-9 m.c. doszło w sumie do około 50j. dziennie.
      Obecnie Insulatard 14j. oraz NovoRapid tylko do śniadania i obiadu po 4j. Właśnie jestem po konsultacji dotyczącej pompy, ale jeszcze nie zdecydowałam. Nie wiem co jest bardziej uciążliwe: częste wkłuwanie czy noszenie pompy 24h/d. Pozdrawiam

      Usuń
    4. No coś Ty! Bierz pompę, najwyżej oddasz, próba darmo jak to mówią ;)
      Ja miałam poważnego pietra, spać nie mogłam a 2 doby później za skarby bym nie oddała :). I to nawet nie chodzi o kłucie się, kłuję innymi rzeczami, więc ta insulina nie robi wielkiej różnicy ale wygoda jest olbrzymia a wyrównanie o niebo lepsze!

      Usuń
  2. koleżanki siostra ma cukrzyce ciążową, super strzeliłaś się z tematem...
    juz jej posłałam twojego pościka :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Super, że trafiłaś na taki chlebek.Ja nie miałam cukrzycy i nie wyobrażam sobie unikać chleba, bo b. lubię dobre pieczywo. Dobrze,że żyjemy w obecnych czasach, gdzie rozszerza się asortyment na rynku żywności, jest coraz bogatszy, wystarczy sięgnąć ...oczywiście jest druga strona medalu- cena, ale jeśli to ma wyjść nam na dobre?:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Brzmi ciekawie. Ja bardzo lubię żytni chleb z ziarnem lub słonecznikiem. Życzę zdrowej i bezproblemowej ciąży :)

    OdpowiedzUsuń
  5. mnie się udało uniknąć cukrzycy w ciąży ale dobrze wiedzieć

    OdpowiedzUsuń