sobota, 31 sierpnia 2013

Leśny Park Niespodzianek w Ustroniu

Pełen słońca, ostatni weekend lata zmobilizował nas do wycieczki. Planowanie oraz wybór celu przebiegło wyjątkowo sprawnie i tak oto nasza dzielna kompania odwiedziła Leśny Park Niespodzianek w Ustroniu. Słowo niespodzianka w nazwie parku nie jest tylko czczą obietnicą, miejsce to na każdym kroku zaskakiwało nas wieloma rogatymi, futrzanymi i nie tylko niespodziankami.

Jeśli lubicie obcowanie ze zwierzętami oraz dysponujecie kilkoma godzinami wolnego czasu, miejsce to z pewnością jest atrakcyjnym pomysłem na spędzenie miłego weekendu z całą rodziną.

W kasie biletowej zaopatrujemy się w torebki ze smakołykami dla mieszkańców Leśnego Parku. Możliwość dotykania i karmienia zupełnie oswojonych zwierząt było ogromnym przeżyciem dla Helenki.



Kolejną atrakcją było brykanie po stolikach w towarzystwie małych koziołków.


Pokazy lotów ptaków drapieżnych dostarczyły dreszczyku emocji. Szczególnie majestatycznie wyglądał bielik amerykański, dostojeństwo jego lotu oraz rozmiar robił wrażenie na całej publiczności.




 Ścieżki z pewnością nie są przystosowane do jeżdżenia wózkiem. Helena większość tras pokonała na barana u Mao.


Większe zwierzęta jelenie i żubry były już zabezpieczone ogrodzeniem.

 

Leśny Park Niespodzianek to bardzo niekonwencjonalny ogród zoologiczny. Piękna, dzika przyroda oraz stare, piękne drzewa dodawały temu miejscu jeszcze więcej uroku. 



Alejka bajkowa to kilkanaście domków z ruchomymi ekspozycjami przedstawiające znane nam bajki. Helena z ciekawością wsłuchiwała się w głos lektora czytającego bajki, podczas gdy figurki wykonywały swoje przedstawienia.


Plac zabaw to jest to, co tygryski lubią najbardziej. Wielka trampolina była oblegana przez dzieci.



Lama beskidzka? Trzymajcie się od niej z daleka :)


Parking i wszystkie atrakcje na terenie parku są bezpłatne. Jedyny zauważalny minus dajemy za małą ilość toalet na terenie parku. 


Z pewnością tu jeszcze wrócimy.

Piknik nad Wisłą na koniec wizyty w Ustroniu wyciszył nas po intensywnym spacerze i pozwolił delektować się pięknem otaczających nas gór.


2 komentarze:

  1. Byliśmy tam w ostatnim dniu naszego urlopu. Polecamy :))) Ps. Helenka jest coraz bardziej do Ciebie podobna... i te włosy... CUDO!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudowne zdjęcia a Helenka widać, że zainteresowana tym co się wokół niej działo.

    OdpowiedzUsuń