poniedziałek, 22 lipca 2013

Mazury (fotorelacja)

Powód dla którego wybraliśmy właśnie ten kierunek przedstawia poniższe zdjęcie.
Helenka miała tą przyjemność i poznała swoją prababcię!
To naprawdę wielka rzecz kiedy spotykają się cztery pokolenia.  


Ogródek prababci to wielka skarbnica. Warzywa i zioła smakują królewsko. Helena szczególnie rozsmakowała się w poziomkach.


A wokół nas szumiały dojrzałe, czekające na żniwa zboża.


Wzgórza Dylewskie - nieopodal SPA Dr Irena Eris



W takie upały najlepiej nie wychodzić z wody.


Albo z huśtawki


Gdzie Helenka zaglądała najczęściej? Wiadomo - do prosiaczków!


Spacery z kaczkami.


Polne drogi skrywają różne tajemnice.


Codziennie obowiązkowa porcja świeżo zebranych malin.


Jarmark średniowieczny - Grunwald 



Z wizytą w leśniczówce Napromek  - ścieżka dydaktyczna.


Nie pytajcie mnie o tego osła.



Kurs florystyczny z polnych kwiatów





 



Na koniec kilka zdjęć z Grunwaldu źródło: PAP/Tomasz Waszczuk http://warminskomazurskie.naszemiasto.pl

W tym roku nie było wygranych, wszyscy zostali pokonani przez deszcz :)







18 komentarzy:

  1. piękne zdjęcia
    super, że Helenka poznała prababcię
    swoją drogą prababcia na swój wiek nie wygląda, świetnie się trzyma
    a ten osioł niesamowity

    OdpowiedzUsuń
  2. cudownie, że Helenka miała możliwość poznania swoich korzeni, obcowania z naturą, prawdziwą wsią.
    moja Emilka poznała swojego pradziadka, miała to ogromne szczęście.

    OdpowiedzUsuń
  3. pięknie :)
    nasze tereny.. i jak tu się nie zakochać :D
    a wakacje u babci, pra-babci...
    to najlepsze wakacje :D
    sami z moim tak co roku spędzamy wolne dni :)

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo podoba mi się Wasza relacja :D superowe wakacje

    OdpowiedzUsuń
  5. ps prababcia nie wygląda na swe lata i widać że jeszcze "diabłu łeb by urwała"

    OdpowiedzUsuń
  6. Wakacje jak z bajki - takiej o ogródkach, polach i zwierzątkach :) Pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  7. Wakacje na wsi...i możliwość zasmakowania prawdziwego jedzenia, super! :)

    My też wybraliśmy się w taka podróż, żeby Kalina poznała swoich Pradziadków, ale wspólnej fotki im nie zrobiliśmy :/

    OdpowiedzUsuń
  8. W zeszłym roku Adaś miał jeszcze pra-pra-babcię. Teraz chłopaki mają dwie pra-babcie i dwóch pra-dziadków.

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne wspomnienia.
    My mamy prababcię w domu.
    Ala ostatnio ciągle oznajmia, że babcia jest TALA (stara). To efekt wiecznego użalania się babci nad swoim wiekiem.Zapytana, która babcia jest stara zawsze wskazuje paluszkiem na pokój babci staruszki ku zadowoleniu mojej mamy.

    OdpowiedzUsuń
  10. Wasza prabacia, widzę jest w zankomitej kondycji jak na swój wiek!Super.
    Pięknie odpoczęliście.Nie ma to jak na łonie natury..
    Przekonałaś mnie do Mazur:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Łał, prababcia i babcia wyglądają odjazdowo! A tereny bajeczne, aż mi się płakać zachciało z zazdrości za "wsi spokojna, wsi wesoła...", ajaj.

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękna fotorelacje ! Aż serce rośnie jak się ogląda tak piękne zdjęcia !

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak tam pięknie! Kolorowo i cudownie tak obcować z naturą zwłaszcza dla dziecka;) Helenka szczęściara, poznała swoją prabacię!

    OdpowiedzUsuń
  14. ale tu u was cudownie! pozwól ze na dłużej tu zostanę.

    Zapraszam do nas.

    Mama 14 miesięcznej Zosi

    OdpowiedzUsuń
  15. To się nazywa prawdziwy odpoczynek i relaks :)))

    OdpowiedzUsuń