sobota, 1 czerwca 2013

Dzień Dziecka z deszczem w tle

Zaplanowane plenerowe zabawy poległy w gruzach, pod potokami wody spływającej z niekończących się deszczowych chmur. Nie pozostało nam nic innego, jak zaszyć się w domku i nacieszyć się swoją obecnością, przeznaczając ten czas na czytanie nowych książek oraz bawiąc się nowymi zabawkami. Wśród książek, które wpadły dziś w moje ręce - dosłownie zrzucone przez Helenę z półki - wypadła książka "Elementarz Wojciecha Eichelberegera dla kobiety i mężczyzny", którą to otrzymaliśmy w prezencie ślubnym od mojej znajomej. Wtedy, dziewięć lat temu, nie rozumiałam słów tego uznanego psychologa, dopiero dziś dojrzałam, posiadam wiedzę i doświadczenie, które pozwalają mi w pełni przyswoić jego przekaz. I korzystając z jednego z cytatów, który rzucił mi się w oczy, a który pięknie komponuje się z tematyką dzisiejszego dnia, życzę wszystkim rodzicom sił do walki z własnymi ograniczeniami, bo jak mawia Eichelberger:

„Dziecku można dać tyle przestrzeni i wolności, ile mamy jej w sobie. Każde wewnętrzne ograniczenie, które uda nam się przekroczyć, jest prezentem dla naszego dziecka, darem serca.”

7 komentarzy:

  1. Sama prawda... jakże mnie ta wiedza ogranicza :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, ze pogoda Wam nie dopisala :(

    OdpowiedzUsuń
  3. i u nas pogoda pod psem.
    do Emilki przyjechali dziadkowie, dostała prezenty, więc zabawom nie było końca.

    OdpowiedzUsuń
  4. rzeczywiście... kiedyś sama bym tego nie pojęła właściwie. teraz te słowa są takie oczywiste :)

    OdpowiedzUsuń
  5. W domku też może być fajnie i przyjemnie;)
    To już zależy od nas.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń