środa, 8 maja 2013

Everybody lies - Keep Calm i jedz jajka!

Słuchałam wczoraj audycji Grażyny Dobroń "Instrukcja Obsługi Człowieka". Uwielbiam tą audycję, jej autorka umiejętnie inspiruje mnie do pozytywnego patrzenia na ludzi i na dobrą stronę naszego życia. Tym razem było inaczej. Tematem rozmowy były jajka, a ponieważ jestem entuzjastką tego produktu, zastrzygłam uszami i zaserwowałam sobie przerwę w pracy, by nie uronić żadnego słowa. 

Gościem audycji była Krystyna Naszkowska, autorka książki "Jedz, co chcesz. Sąd nad polski stołem”. Opowiadała ona o całym procesie budowania czarnego PR jajek na polskich stołach. Otóż według autorki za każdym rodzajem produktów spożywczych stoją jakieś grupy lobbingowe. Przedstawiła historię przemysłu farmaceutycznego w latach 80 ubiegłego roku. Opowiedziała o tym, jak wypuszczone na rynek świeżutkie leki na cholesterol, musiały znaleźć swój rynek nabywców. Postanowiono wykreować odpowiedni poziom popytu na ich produkty. Za ogromne pieniądze rozpętano masowy lęk anty-cholesterolowy. Oczywiście głównym sprawcą wysokiego cholesterolu były właśnie jaja. Firmy farmaceutyczne przeprowadzały (i robią to nadal) regularne pranie mózgu poprzez zapraszanie lekarzy na sympozja, konferencje w jakieś atrakcyjne rejony świata lub do ekskluzywnych hoteli. Wmawiają im w tych miłych okolicznościach przyrody, że jaja powodują wzrost cholesterolu. A lekarze jak mantra powtarzają to swoim pacjentom przepisując odpowiednie leki. Bo przecież kto zrezygnuje z jedzenia jaj?


A jak jest naprawdę? Badania pokazują, że jaja wcale nam nie szkodzą, ale takie badania ośródków badawczych nie przebijają się do powszechnej świadomości. Bo za takimi ośrodkami naukowymi nie stoją pieniądze korporacji. Otóż cholesterol, który zjadamy z jajek nie odkłada się w naszych żyłach, jest nawet odwrotnie, im więcej ich pochłaniamy, tym mniej złego cholesterolu produkuje nasz organizm. W naszym interesie jest jedzenie dużej ilości jajek. Co więcej, nie ma limitu spożycia tego produktu. A zatem niech nasze lodówki będą ich pełne. Dzięki jedzeniu jajek dostarczamy organizmowi mnóstwo białka, aminokwasów, przeciwutleniaczy, lecytyny oraz cały pakiet witamin (prócz C) oraz minerałów. Ambrozja.

Przy okazji tej audycji zaczęłam zastanawiać się, jak bardzo jesteśmy okłamywani w pozostałych aspektach naszego życia. Czy każdą informację należy sprawdzać? Szukać prawdziwych źródeł? Czy popularne powiedzenie "Everybody lies" ma wyjść poza serial i stać się zasadą ograniczonego zaufania do innych także w naszym życiu?

10 komentarzy:

  1. Od kilku lat wiadomo, że mozna jeśc jajka i niekoniecznie wpływaja one na "Zły" cholersterol ;)
    Ja lubie jajka i moge jeśc nawet 5 dziennie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wytłumacz to lekarzowi mojej koleżanki, który w związku ze złymi wynikami krwi zalecił jej jedzenie 2 jajek - tygodniowo :)

      Usuń
    2. To jak tłumaczenie mojej lekarce, która kazała ograniczyc jedzenie wit D u dziecka a potem zaleciła podawac Danonki, wzbogacone w te witamine (bo dzieci wolą słodkie jogurty :P)
      Kazdy ma swój rozum i niech go wykorzystuje ;)

      Usuń
    3. ło matko! co za lekarka ;)

      Usuń
  2. bardzo lubimy jajka i chętnie się nimi zajadamy :P

    OdpowiedzUsuń
  3. ja też jaja uwielbiam, w każdej postaci :)i zajadam się nimi maksymalnie i nawet gdyby mi miały cholesterol podnosić to i tak bym nie zrezygnowała z tego przysmaku :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie jem aż tak dużo mięsa w tygodniu, bo często nie chce mi się go szykować, i bez skrupułów dostarczam sobie białko z jajek - od dawna nie przejmuję się sławetnymi badaniami mówiącymi, że nie wolno :) co więcej, ostatnio czytałam nawet, że żółtko zawiera jakiś składnik który praktycznie uniemożliwia przyswajanie tego złego cholesterolu, i nie ma w związku z tym prawa w żaden sposób szkodzić.

    Wczoraj botwinka z jajkiem, i dziś też będzie, a co. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubie jajka:)
    Ale nie w każdej postaci.
    W zasadzie, dużo dobrych rzeczy jest dla nas szkodliwa. Jakby się tym sugerować to chyba nic nie moglibyśmy jeść:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeśli chodzi o jajka, to mogę wskazać pewien sposób żywienia, w którym jajka można jeść co dziennie, najlepiej cztery! Poszukaj sobie dieta Kwaśniewskiego. Osobiście na niej nie jestem. Ale mam znajomego, który to stosuje i jest zachwycony. Jak mówi: jeśli masz schudnąć to schudniesz. Dieta pomaga również na różnorakie choroby.

    OdpowiedzUsuń
  7. Owszem, jaja są zdrowe, a podwyższają cholesterol, jesli spożywamy je np. w formie jajecznicy na dużej ilości masle, z majonezem itp.poza tym njalepsze są te wiadomego pochodzenia.Na przykład nie zjem jajka i nie dam dziecku z oznaczeniem 3L - dlaczego ? wiadomo...
    pozdrowienia:)

    OdpowiedzUsuń