czwartek, 30 maja 2013

Domowy Ya-urt

Lubicie mleczne napoje? My bardzo! Mao jest smakoszem kefiru, ja piję mnóstwo maślanki, a Helenka rośnie nam na małą amatorkę jogurtu. Te sympatie cieszą mnie tym bardziej, że każdy z tych napojów ma inne zastosowanie zdrowotne.

I tak kefir powinni pić przepracowani, zmęczeni oraz kobiety w ciąży, głównie z powodu ogromnych ilości kwasu foliowego. Maślanka jest idealna w czasie kuracji antybiotykowej i ma tą piękną zaletę, która ma dla mnie szczególną wartość, a mianowicie mało kalorii. Jogurt jest idealny dla dzieci, sportowców i tych, którzy mają kruche kości, gdyż zawiera sporo wapnia i mnóstwo witamin. 

Pijemy wyłącznie naturalne napoje, od czasu do czasu dodając do nich zboża, nasiona lub świeże owoce czy konfiturę. Niestety dzieje się tak, że coraz częściej do wyżej wymienionych napojów dodaje się mleko w proszku, aby uzyskać efekt większej gęstości. Spróbowaliśmy zatem sami przygotowywać domowy jogurt, a prostota jego wykonania wywołała uśmiech na mojej twarzy.

Potrzebujemy: kilka czystych słoików, litr świeżego mleka (nie UHT), naturalny jogurt zawierający bakterie streptoccocus thermophilus i lactobacillus bulgaricus (można również kupić te bakterie w formie sproszkowanej).

Do podgrzanego mleka, w temperaturze 45 stopni wlewamy zawartość jogurtu i dobrze mieszamy. Uzyskany płyn przelewamy do wysterylizowanych i przestudzonych słoików, po czym szybko zakręcamy i inkubujemy. Inkubacja powinna trwać cztery godziny i odbywać się ma w temperaturze 45 stopni. W domowych warunkach o tej porze roku, ogrzewam słoiki polarowym kocem i chowam pod ciepłą kołdrą. Po upływie czasu inkubacji przekładam jogurt do lodówki. Ot cała filozofia.

W ten sposób uzyskujemy naturalny, delikatny i kremowy w smaku jogurt, który codziennie pieści nasze podniebienia. Domowy jogurt służy nam również do wypieków oraz do robienia naturalnych farb do malowania dla Helenki. Ale to zupełnie inna historia. Spróbujecie?

7 komentarzy:

  1. Od dawna kusi mnie, by zacząć w domu robić jogurty, piec chleb. Marzy mi się ekologiczny dom, tyle że samodyscypliny brak...

    OdpowiedzUsuń
  2. wow, no jestem pod wrażeniem:) skąd Ty masz na to wszystko czas???;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wcale nie wymaga aż takiego poświęcenia. Ja też czasem idę na łatwiznę, np. kiedy zauważyłam, że codziennie wyrabianie chleba zajmuje za dużo czasu zatrudniłam do tej pracy wypiekacz do chleba.

      Usuń
  3. No proszę, nie wiedziałam, że w domowych warunkach można przygotować jogurt :D

    OdpowiedzUsuń
  4. super spawa, Maja też lubi nat.jogurt, kefir, maślankę, zsiadłe mleko :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mniam, ciekawy sposób na jogurt. Myślisz, że można dodać tam owoce?

    http://beznudyyy.blogspot.be

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że można spróbować. Ja dodaję do gotowego.

      Usuń