sobota, 6 kwietnia 2013

Zdrowe Twojego dziecka to nie geny! To jedzenie! cz.2

Zgodnie z zapowiedzią dziś kontynuacja wczorajszego tematu.


Zdrowy jadłospis na cały dzień.

Śniadanie/Kolacja

Najlepszym posiłkiem na początek dnia są niezmiennie zupy mleczne. I to dla całej rodziny! Co ważniejsze, wcale nie grozi nam rutyna - dziś kasza jaglana z gruszką, jutro owsianka z prażonym jabłkiem i cynamonem, pojutrze ryż z rodzynkami, następnie quinoa z bakaliami, makaron, kluseczki, co kto lubi. Najważniejsze, że dziecko ma zapewniony właściwy poziom energii na cały poranek oraz odpowiednią ilość wapnia, witamin i błonnika. I wyrzuć proszę słodkie chrupiące płatki - to puste kalorie, które zaspakajają głód na chwilę. Witaminy, o których pisze się na ich opakowaniach są sztucznie do nich dodawane, a co za tym idzie bardzo słabo się wchłaniają. 

Dla alergików lub osób, które na widok zupy mlecznej mdleją z przerażenia, na poranny posiłek rekomenduje się ciemne pieczywo, najlepiej na zakwasie z dodatkiem twarożków (ser półtłusty), past z nasion strączkowych lub ryb, z dużą ilością warzyw i ziół. Z serów żółtych należy wybierać te twarde, tłustsze i bez dziur. Z wędlin najlepiej wybierać domowe, albo nałożyć na kanapkę plasterek wędzonego łososia. Kanapki oczywiście smarujemy masłem, jego jakość sprawdzamy w prosty sposób - im twardsze, tym lepsze. I na koniec jajka - w każdej postaci, roczne dziecko może jeść 5 jajek tygodniowo i nie wliczamy w to jajek dodawanych do ciast, naleśników, czy innych wypieków. Jajka są przebogatym źródłem witamin, minerałów oraz kwasów tłuszczowych omega 3.

Zupy 

Najzdrowsze są te z warzyw sezonowych i świeżych. Poza sezonem ratujemy się mrożonkami. Coraz bardziej przekonuję się do odejścia od zup na wywarach mięsnych na korzyść tych gotowanych na maśle, lub oliwy z oliwek, suto doprawionych naturalnymi ziołami. Zagęszczone kaszą jaglaną, kukurydzianą, manną z dodatkiem prażonych pestek lub grzanek to bardzo ważny element codziennej diety. Zapomnij o kostkach rosołowych i innych produktach zawierających sól i wzmacniacze smaku oraz zapachu.

Drugie danie

Pełna dowolność. Posiłki mięsne warto opierać na chudszych mięsach. Wybierając kasze, ryż, makarony, warzywa lepiej zbilansujesz swoje posiłki. Czasami warto zastąpić porcję mięsa kotletem z ciecierzycy z cebulką, albo pyszną rybką np. miruną. Ryby zaleca się spożywać 2-3 porcje tygodniowo.

Podwieczorki

Surowe owoce są najlepszym wyborem. Jeśli lubisz eksperymentować zrób domowy budyń z kaszki kukurydzianej lub kisiel z owocami z mąki ziemniaczanej. Upiecz ciasto z mieszanej mąki z melasą buraczaną, zrób batonika. Zastąp jogurt owocowy - jogurtem naturalnym z bakaliami lub owocami. Wyciśnij świeży sok, albo podaj taki bez cukru. Podaj kostkę ciemnej czekolady. Zrób cokolwiek, tylko nie proponuj dziecku sklepowych słodyczy. 

I na podsumowanie - każdy moment jest dobry na zmianę złych nawyków żywieniowych, sama się o tym przekonałam kilka lat temu. To długi proces nauki i doświadczeń bardziej i mniej udanych. Nie ukrywam, że prowadzenie zdrowej kuchni kosztuje więcej czasu spędzonego na gotowaniu oraz pieniędzy - naturalne, nieprzetworzone produkty są droższe.
Skąd czerpię inspiracje kuchenne? - polecam moje ulubione strony ze zdrowymi przepisami dla dzieci:

3 komentarze:

  1. O tak, kazdy moment na zmianę nawyków żywieniowych jest dobry, ja wiedziałam co zdrowe ale sie nie stosowałam, dopiero w ciązy zaczęłam bardzo dbac o dietę, a jak dziec zaczął jeśc pokarmy stałe to już w ogóle. :)
    Chociaż małe odstepstwa tez mam, np. pieczywo to dla mnie bułki i jasny chleb a nie to pełnoziarniste :P

    Najwiekszym szokiem jest dla mnie to, że moje dziecko dostaje czekolade 90% kakao i uwielbia ją, a ja tego obrzydlistwa nawet nie przełknę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny post, więcej takich proszę, najlepiej konkrety - zwłaszcza dla małych 'wybiórczo-jadków" jak ja określam mojego synka... Mam problem z nim, bo ile bym sie nie starała to on wybiera jakieś swoje znane smaki. Dwoje się i troje zeby cos nowego wprowadzić i nic. Uparciuch po mamusi...;) Np. jajecznice uwielbia- jajko na twardo wypluje i nie da się go namówić. Jak był młodszy lubił próbować nowych rzeczy, teraz mu się totalnie odmieniło, a ja się głowię...

    OdpowiedzUsuń
  3. My też nie kupujemy sklepowych słodyczy, jogurtów owocowych i wędlin.Taką mam zasadę.
    Wiecej takich postów.

    OdpowiedzUsuń