piątek, 12 kwietnia 2013

Pierwszy człowiek w kosmosie


12 kwietnia, 52 lata temu Gagarin wchodzi na pokład statku Wostok i startuje niczym mityczny Ikar w kosmos. Jego podróż trwa niespełna dwie godziny, podczas których udaje mu się okrążyć Ziemię. To wydarzenie miało wówczas ogromne znaczenie naukowe, cywilizacyjne oraz technologiczne. Wielki futurysta, mój autorytet i ukochany pisarz Stanisław Lem szacował, że pierwszy lot człowieka w kosmos odbędzie się w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku. Pozostali przesuwali te szacunki o dwadzieścia lat do przodu. Tymczasem wiadomość ta zachwyciła wszystkich ludzi, którzy bezwiednie chodzili w tym szczególnym dniu z głową w chmurach, a ich myśli szybowały po dalekim kosmosie. 

Dokładnie 17 lat później, kilka chwil po północy, kosmos uśmiechnął się do mnie i oto się stałam. Już wtedy zdeterminowana tym błękitem w moich oczach, który dziś stał się odcieniem gradowych chmur, by całe życie przeżyć z głową w obłokach. Uniwersum uczyniło mnie niespokojnym duchem, ciągle spragnionym przygód, z przepotężnym głodem wiedzy. Och! marzyło się wtedy sporo ról do odegrania na scenie życia. Tylko co wybrać? Kimże się stać? Pamiętam, że chciałam być kolejno: kosmonautą, piratem, archeologiem, łowcą nagród, harcerzem, lekarzem na końcu świata, leśnikiem, kucharzem, detektywem, piosenkarką, czarodziejką, wampirem, łowcą wampirów, dróżnikiem, pilotem, przedszkolanką i  ... któż by to wszystko zliczył. Pamiętniki zostały zanihilowane wskutek moich licznych przeprowadzek. Dziś, już nieco osadzona na ziemi, głód przygód zaspakajam podróżując po światach czytanych książek, grając z przyjaciółmi w role play game, albo po prostu bujając w chmurach.

I żeby nie było, że jestem takim motylem - lekkoduchem, istotą niezdolną do realnego stąpania po ziemi, zarówno wtedy, jak i dziś, prawdziwym sensem każdego dnia mojego życia, byli i nadal są inni ludzie. Aktualnie są nimi dwie istoty, które oplatają niczym bluszcz niemal wszystkie moje myśli i właśnie korzystając z dnia moich urodzin, chcę im za to podziękować.

Dziękuję Ci kochana Helenko i Tobie Mao, jesteście najwspanialszym prezentem, jaki kiedykolwiek otrzymałam od Wielkiego Świata. Z Wami mogę i chcę wszystko!

4 komentarze:

  1. Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin!
    Dużo zdrówka,szczęścia i spełnienia wszystkich marzeń :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Spełnienia marzeń i wszystkiego co najlepsze z okazji urodzin:) i żeby kosmos uśmiechał się do Ciebie cały czas:)

    OdpowiedzUsuń
  3. O kurcze... przecież to dzisiaj! Zadzwonię, jak tylko uporam się z obiadkiem :))) Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystkiego najpiękniejszego, Ewo! :)

    OdpowiedzUsuń