środa, 10 kwietnia 2013

Kupa nie-śmiechu

Kilka dni nieśmiałego słońca wygryzła śnieg z naszych trawników. Pięknie prawda? Spacery nabrały innego klimatu. Szczególnie z półtorarocznym dzieckiem ciekawym świata, które pragnie wszędzie wejść, wszystkiego dotknąć, powąchać, zobaczyć. Witaj wielki świecie! Nadchodzę!

Wiosna ma też inne atrybuty. Naszym oczom ukazały się piękne widoki, wolno zieleniejąca trawa tu i ówdzie artystycznie upstrzona wielkimi kupskami psów, upstrzona tak gęsto, że spacer po niej przypomina grę w klasy. Co tam trawniki! Chodniki też wyglądają tragicznie. Ręce opadają!













Zastanawiam się dlaczego nigdy nie spotkałam w pobliskim parku strażników miejskich. Muszę zaznaczyć, że park ten wyposażony jest w kilka stanowisk z workami na psie kupy. Tak się składa, że spędzam tam mnóstwo czasu i często obserwuję licznych właścicieli czworonogów, którzy wyprowadzają swoje psiaki nawet i na teren placu zabaw. Zaiste to doskonałe miejsce na załatwianie się psa, te żywe kolory huśtawek i karuzeli skutecznie działają na perystaltykę jelit najlepszego przyjaciela człowieka. W większości przypadków, kiedy odważyłam się zwrócić komuś uwagę, spotykałam się z agresją. No cóż, straż miejską utrzymujemy właśnie po to, aby szukali na mieście źle zaparkowanych samochodów.

Ostatnio słyszałam, że w Hiszpanii planują utworzyć specjalną bazę danych z DNA psów. Miasto powoła specjalny oddział pracowników, którzy będą zbierać psie kupy w celu oddania ich do badania w laboratorium. Właściciel otrzyma grzywnę pocztą. Da się? 

Marzę o tym, aby w każdej dzielnicy wydzielono mały ogrodzony skwerek, w którym psy będą mogły załatwiać swoje potrzeby i biegać bez smyczy. Szkoda, że tak wielu ludzi nie wyznaje zasady, że wolność jednej jednostki kończy się w miejscu, gdzie zaczyna się wolność drugiej. Wiem, wiem to utopia.

7 komentarzy:

  1. nie no, z tym placem zabaw to gruba przesada... ;/

    OdpowiedzUsuń
  2. u nas już zaczynają czyścić ulice i chodniki. A i panów z grabiami i miotłami widuję... mam nadzieję, że szybko się uporają... z kupą kupy...

    OdpowiedzUsuń
  3. no niestety :) do tego dochodza jeszcze psy bez kagańców;/

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciężki temat z tymi psami i ich odchodami.
    Pozdrawiam!:)

    OdpowiedzUsuń
  5. pisałam o tym samym problemie, wiosna = plaga psich kup :/

    OdpowiedzUsuń
  6. u nas to samo:( niestety

    We Francji np. są wysokie kary grzywny za nieposprzątanie po swoim czworonogu.

    OdpowiedzUsuń