poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Głaski to podstawa!

W czasie studiów socjologicznych często pochylaliśmy się nad jedną z popularniejszych teorii psychologicznych tłumaczących zachowania ludzi - analizą transakcyjną. Jednym z elementarnych zagadnień, które towarzyszą tej koncepcji to teoria głasków. Czym są ów głaski? Są to rozmaite bodźce, zarówno te pozytywne - przyjemne, jak i negatywne, które spotykają nas w relacjach z innymi ludźmi. To rozmaite sygnały, którymi inni wykazują zainteresowanie naszą osobą. Głaski są niezbędne do normalnego funkcjonowania. Jeżeli nie jesteś głaskany, twój rdzeń kręgowy usycha. Poczytajcie kiedyś o komorze deprywacji sensorycznej - to jedna z najstraszliwszych tortur, jakie wymyślił człowiek. 

Głaskiem może być podanie dłoni, uśmiech, komplement, dotyk, uścisk, miłe słowo, ale również ironia, złośliwość, rozmowa dyscyplinująca z szefem czy kłótnia z teściową. Codziennie rozdajemy i otrzymujemy setki takich głasków, w zasadzie nie poświęcając im należytej uwagi. Ale tak naprawdę mają ogromne znaczenie, są dla nas motorem napędowym i nieustającym źródłem motywacji.

Nasze dzieci otrzymują od nas mnóstwo głasków takich jak: zabawa, chwalenie, przytulanie, całowanie, ale również karcenie czy krzyk. I właśnie ta odpowiednia porcja bodźców - głasków pozwalają im się prawidłowo rozwijać. Są oczywiście dzieci, którym poświęca się mało uwagi, wtedy spragnione głasków dziecko, samo zaczyna starać się o zainteresowanie rodzica, np. poprzez niegrzeczne zachowanie. Nawet otrzymanie kary jest dla niego ważnym sygnałem, że ktoś zwraca na niego uwagę.

Przez całe nasze życie uczymy się walczyć o głaski. Uczymy się je rozpoznawać i interpretować. Dzięki tej wiedzy potrafimy wyrażać nasze potrzeby i prawidłowo komunikować się z innymi. Zatem nie bądźmy zachowawczy w okazywaniu głasków swoim najbliższym. Dbajmy o to, co mówimy do siebie. Czy większość naszych głasków w stosunku do innych to pochwały, czy ganienie?

O teorii głasków można by pisać wiele arcyciekawych historii, sama analiza transakcyjna to dopiero temat na wiele długich wieczorów. Zachęcam wszystkich zainteresowanych do lektury książki Erica Berne "W co grają ludzie. Psychologia stosunków międzyludzkich".

2 komentarze:

  1. O! I w ciągu kilku minut moja wiedza wzbogaciła się o nowy termin :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Ludzi nie zdają sobie sprawy, jak bardzo docenianie/motywowanie innych pomaga im samym. Zauważano, że "głaskający" polepszają wszystkie swoje wyniki medyczne!

    http://rozwoj-calanaprzod.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń