piątek, 15 marca 2013

Pierwsze trzonowce, czyli opowieść o bólu.

Wyrzynają się dwa równocześnie. Helenka z dnia na dzień stała się płaczliwa, marudna, bardzo szybko się irytuje. To zaskakujące, ale apetyt nadal jej dopisuje i ku naszej radości wszystkie posiłki zjadane są do ostatniego kęsa. Między posiłkami podaję jej zimną marchewkę, jabłuszko albo skórkę naszego domowego chleba. Córka chętnie masuje sobie nimi bolące dziąsła i widzę, że na chwilę przynosi jej to ulgę. Z drugiej strony nie pozwala sobie posmarować dziąseł żelem przeciwbólowym. O ile dobrze pamiętam wcześniej bardzo lubiła masowanie szczoteczką nakładaną na palec, być może teraz ból jest intensywniejszy.

Obserwuję również bardzo intuicyjne zachowania objawiające się ciągłym przytulaniem się do nas. Taka bliskość wytwarza sporą dawkę oksytocyny, która skutecznie uspakaja jej rozdrażnienie. I co tu dużo mówić nasze również. Mądrość i pamięć naszego ciała jest czymś pięknym!
 
Jak można się było spodziewać, ząbkowanie odbiło się również na jakości spania. Kilka ostatnich nocy przerywane były pobudkami wypełnionymi płaczem Helenki. Na szczęście syrop przeciwbólowy daje jej wytchnienie od bólu. Wszyscy jesteśmy mocno zmęczeni, już odzwyczailiśmy się od takich niedogodności w trakcie snu. 

Nie pozostaje mi nic innego, jak zazdrościć wszystkim tym, których dzieci ząbkują bezobjawowo i bezboleśnie i życzyć naszej kochanej córeczce, aby czas dolegliwości szybko przeminął. 

10 komentarzy:

  1. wiem coś o bolesnym ząbkowaniu... też zazdrościłam... Współczuję, bądźcie dzielne dziewczyny!

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzymam kciuki żeby ząbki szybko wyszły i było po bólu :)))))

    OdpowiedzUsuń
  3. Przed nami ząbkowanie ... aż się boję tego co nas czeka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. o kurczaczek aż się boję

    OdpowiedzUsuń
  5. My na pierwszego zęba czekamy już ponad miesiąc. I o ile wszystkie objawy ząbkowania są (co powoduje, że my ze zmęczenia już po ścianach chodzimy) to zęba nadal nie widać...

    OdpowiedzUsuń
  6. BĄDŹCIE DIZELNI! trzymamy mocno kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  7. U nas bezboleśnie było do czasu.
    Oby jak najmniej bolało waszą Córcie !

    OdpowiedzUsuń
  8. DACIE RADE :)

    Mój synek ząbkowanie przechodzi bez objawowo, raz miał gorączkę przez około 2 godziny, a czasami jest tylko lekko markotny. :)
    Pierwszy ząbek wyszedł mu jak miał 3 miesiące... byłam w szoku :)
    Teraz ma 14, 5 miesiąca i ma 12 zębów, ostatnio wybiły nam się naraz 3 zęby oczne, to są trójki, dwie dolne i jedna górna.:) No w sumie nie wiedziałabym o ty, że ząbkuje dopóki nie zauważyłam zębów:) Także nam ząbki idą gładko:)


    przy okazji zapraszam na bloga: www.natlisa.blogspot.com
    Obecnie trwa konkurs!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko pozazdrościć. Zaproszenie przyjęte.

      Usuń
  9. Doskonale Was rozumiem,przechodziałam to i przechodzę z synem.Wcześniej nie wiedziałm co to ząbkowanie, bo u córki przebiegało bezobjawowo i bezboleśnie.

    OdpowiedzUsuń