wtorek, 26 marca 2013

Chodź mamo, pokażę Ci świat!

Powroty do domu to jedna z moich ukochanych pór dnia. I bynajmniej nie dlatego, że nie lubię swojej pracy. Wprost przeciwnie, obecna przynosi mi mnóstwo satysfakcji. Sympatia do tego momentu dnia związana jest z powitaniem, które niezmiennie wyprawia mi Helenka. Błogość tej chwili, kiedy rzuca się w moje ramiona, tak jakbyśmy nie widziały się całe wieki, daje mi mnóstwo energii na pozostałą część dnia. Ta porcja pieszczot, przytulanek i całusków uszczęśliwia mnie bardzo. To naturalne, każdy lubi czuć, że ktoś na niego czeka i prawdziwie cieszy się z jego powrotu. Dokładnie ta sama sytuacja powtarza się przy powrocie Mao i widzę, że on również uwielbia ten rytuał. 

Ale dziś córka powitała mnie niecodziennym zachowaniem. Otóż chwyciła mnie za rękę i wyrzuciła z siebie nowo poznane słowo: CHODŹ! Nieco zaskoczona, pokornie podreptałam za nią do jej pokoju, co rusz słysząc stanowczo powtarzane słowo chodź. Najpierw pokazała mi paluszkiem kręcący się wiatrak w doniczce na balkonie, potem zaprowadziła mnie do kuchni i wskazała miskę z chrupkami dla kotów, kolejno odwiedziłyśmy łazienkę i wyjrzałyśmy przez okno w salonie. Potem musiałam przywitać się z Panem Potworem, podziwiać pięknie rozkwitnięte gałązki forsycji, przeliczyć wszystkie trzy koty i ostatecznie usiąść z córką na kanapie i przeglądać wraz z nią strony jej nowej książeczki. Cała ta wycieczka trwała osobliwie długo i odbywała się przy zachowaniu pełnej powagi. Byłam tak zahipnotyzowana tą wyjątkową chwilą, że nie chciałam jej przerywać moim wybuchem śmiechu. 

Moje przekonanie o tym, że to ja będę nauczycielem i mistrzem mojego dziecka zostało zweryfikowane. Moja 17 miesięczna córka otrzymuje tytuł domowego przewodnika roku. Dziękuję Ci Helenko, że chcesz mnie uczyć swojego świata. To dla mnie zaszczyt!

11 komentarzy:

  1. zgadza się, takie chwile sa na wagę złota!
    moja córka już 4 latka, po nie widzeniu się z mamą 1-2 godzinnym rzuca mi się na szyję, jakbyśmy się nie widziały co najmniej tydzień, dwa.

    OdpowiedzUsuń
  2. .... :) cudne chwile:) oby było ich jak najwięcej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Słodko :) Zaraz się zacznie ''a dlaczego?'' i dopiero będzie wyzwanie w omijaniu odpowiedzi ''bo tak'' :D

    OdpowiedzUsuń
  4. gratuluję!
    Moja córka ma 21 miesięcy i "gada" po swojemu cały czas.
    Nie miała jeszcze swojego pierwszego słowa.
    GRATULUJĘ raz jeszcze ;)

    Pozdrawiam i dziękuję za odwiedzinki u mnie na blogu ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. świat dziecka to najpiękniejszy świat jaki dotąd poznałam :)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Większy zaszczyt od Helenki nie mógł Cię spotkać, to musi być coś cudownego.
    Sama nie mogę się doczekać takich chwil, ale jeszcze wszystko przede mną.
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie.;)

    OdpowiedzUsuń
  7. to cudowne być dla dziecka tą najważniejszą w jego życiu osobą:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam to 'chodź' :) uwielbiam kiedy moja Córka pokazuje mi świat !

    OdpowiedzUsuń