wtorek, 5 lutego 2013

Rytuały w życiu rocznego dziecka

Są dni, kiedy dopada nas melancholia, męczy codzienność, drażni powtarzalność zdarzeń. W życiu dziecka na szczęście nie ma miejsca na tego typu refleksje. Obserwując córkę zauważyłam, że dzieje się odwrotnie, każde odstąpienie od wypracowanego planu dnia wprowadzają w jej zachowanie nerwowość, a bywa i tak, że płaczliwość. W życiu dziecka stały rytm dnia powoduje, że czuje się ono bezpiecznie, nie jest zaskakiwane, wie czego się może spodziewać. Jest spokojniejsze, co więcej mam wrażenie, że fizjologia dziecka dostosowuje się do tej rutyny. 

Nasz skarb objawił się temperamentem słowika, pobudka wypada między godziną 6.30 a 7.00. Ponieważ oboje wychodzimy do pracy na godzinę 8.00, mamy jeszcze szansę nacieszyć się tymi wspólnie spędzonymi chwilami. 

Na pierwsze śniadanie, które zjada między godziną 7.30 a 8.00 podstawą posiłku są produkty mleczne. I tak najczęściej przygotowujemy ciepłe zupy mleczne, kaszki na mleku, płatki.

Czas na zabawę!

Spacer po śniadanku z babcią to jest to, co Helenka lubi najbardziej. Pogoda w ostatnich miesiącach nie rozpieszcza i nie zachęca do długich spacerów, ale dotlenić się należy i tego się trzymamy. Jeśli nie pada i jest miło, spacer powtarzamy po obiadku. 

O 11.00 przychodzi pora na drugie śniadanie. I tu pełna rozmaitość, chlebek domowy, bułeczki, pasty, jajeczka, serek, kawa zbożowa, kakao, jogurt, domowa wędlina, warzywa.

11.30 - 12.00 Helenka ucina sobie drzemkę w wózku, lubi być opatulona kocykiem, ze swoją ulubioną poduszeczką, często przytulona do misia. Trzy, czasami cztery piosenki wystarczą. Najczęściej śpi dwie godziny.

14.00 obiadek - powinien być głównym pod względem wartości odżywczej i energetycznej posiłkiem. I tak przygotowuję zestaw zawierający mięsko, drób lub ryby z dodatkiem kaszy, makaronu, ryżu, ziemniaczków, soczewicy oraz dużej ilości warzyw. Bardzo mnie cieszy, że Helena lubi wszystkie warzywa, pochłania ogromne ilości brokułów, buraków, szpinaku, brukselki, kalafiora, fasolki, marchewki, w zasadzie nie trafiłam na warzywo, które nie zostało przez nią zaakceptowane.

Czas na zabawę!

Pomiędzy 16 a 17.00 to czas na przyjemności. Staram się, aby były to głównie owoce, ale zdarza się i domowe ciasto, budyń i inne słodkie wariacje.

Czas na zabawę!

Kolacja wypada nam o godz. 19.00 i zazwyczaj jest to powtórka menu pierwszego śniadania, czyli posiłek mleczny.

Kąpiel - 19.30 - od kilku miesięcy Helenka kąpie się pod prysznicem. Miałam obawy, czy to nie za wcześnie, okazało się, że woda kapiąca z góry to wielka przygoda i mała aż piszczy z radości na sam widok kabiny. 

Sen - 20.00 - usypianie naszej córeczki nie trwa dłużej niż 15 minut.

Jeśli jesteś osobowością chaotyczną, często podejmującą spontaniczne decyzje, postaraj się znaleźć taki harmonogram dnia, aby Twoje dziecko czuło się komfortowo i bezpiecznie. Rytuały są też ważne dla nas, ułatwiają życie. Na szaleństwa przyjdzie jeszcze czas.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz