wtorek, 26 lutego 2013

Album prawie jak pamiętnik.

Wczoraj archiwizowałam na płytach zdjęcia, które wykonałam od momentu urodzenia córki. Zbiór zmieścił się na dwóch płytach i obejmował prawie 6 GB zdjęć! Piękny wynik po 16 miesiącach! Strach pomyśleć, co będzie za 10 lat. Chyba już teraz zaopatrzę się w dysk zewnętrzny.

 
Bardzo lubię oglądać stare albumy ze zdjęciami, to zupełnie inna jakość wspomnień niż miganie obrazów na ekranie komputera. Papier posiada zapach, można dotknąć zdjęcia, wyczuć jego teksturę, zagniecenia, uśmiechnąć się na widok plamy pozostawionej przez naszych rodziców, dziadków, a nawet pradziadków.
 
Postanowiłam, że i dla Helenki wykonam taki album i w miarę możliwości będę go każdego roku aktualizować. Ponieważ uparłam się by zdążyć z albumem na roczek, miałam zaledwie kilka wieczorów na jego przygotowanie. Szukając inspiracji zapoznałam się z metodą ozdabiania stron albumów zwaną scrapbookingiem i zrozumiałam, że nie zdążę z jego wykonaniem tą techniką. Liczba materiałów potrzebnych do profesjonalnego ozdabiania stron albumu oszałamia: specjalne nożyczki, ćwieki, nity, pieczątki, pisaki, dziurkacze, proszki, podgrzewacza, ojej ...

Nie zrezygnowałam z pomysłu i po prostu wykorzystałam wszystko, co miałam pod ręką. Obiecałam sobie, że na drugie urodziny zapoznam się bliżej z arkanami sztuki scrapbookingu i dam sobie więcej czasu na aktualizację albumu. A wy? Czy wywołujecie jeszcze zdjęcia?
 

 

10 komentarzy:

  1. piękne albumy... bardzo inspirujące. Chyba czas na porządek i w naszych fotografiach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. piękne zdjęcia i wykonanie!
    ja co jakiś czas wywołuje po 100zdjęc i chowam w album
    uwielbiam zdjęcia i też mamy ich tysiące

    OdpowiedzUsuń
  3. my mamy specjalnie kupiony dysk przenośny. Chciałam coś wywolać, ale ciężko się wybrać.
    A na roczek myślałam o fotoksiążce, ale zaraziłaś mnie swoim pomysłem na album.

    OdpowiedzUsuń
  4. piękny ! ja wywoływałam dla "rodzinki" , my osobiście nie mam y albumu co mnie trochę smuci .

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiekszość zdjęć jest u nas na dysku przenośnym.Ja jednak wywołuję.W tym roku będzie to fotoksiażka, bo musiałabym obkupić sie na co najmniej 2 albumy.
    Fajny ten wasz album, kilka zdjęć na stronie.Praktycznie.Podoba mi się.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też robię ogromną ilość zdjęć. Przez okres ciąży i czas od narodzin MAtiego zapchałam całą kartę 8GB. Muszę się wziąć za zdjęcia z czasów ciąży, bo te z 3 miesięcy złożyłam całość w fotoksiążkę i czekam teraz na efekt, aż dojdzie do nas :) Obiecałam sobie raz na kwartał, że coś podobnego stworzę (może nie koniecznie książkę, bo to spory wydatek, ale jakiś album na pewno).

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękny :) Cudowna pamiątka :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Też mnie przeraża ta ilość zdjęć, ale cóż zrobić, jestem od nich uzależniona :)
    Piękny album. Muszę też coś dla synka stworzyć :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękny album! My co jakiś czas wywołujemy i właśnie wczoraj uzupełniałam album (już 6 odkąd urodził się Krzyś !)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie da się przy dziecku nie chwytać za aparat i uwieczniac słodkich chwil....
    My też mamy ich mnóstwo..
    Nie mam zdolnych raczek do scrapbookingu więc zdecydowałam się na fotoksiazki :)

    OdpowiedzUsuń